Dokument ciekawy, historia również, ale sposób w jaki został zrealizowany nie przypadł mi do gustu. Sam Alice Cooper jakoś tam znany, Poison znany, reszta nie przypadła mi do gustu. Pojedyncze utwory przesłuchane w Deezer. Raczej nie sięgnę po żaden album.
W filmie przedstawiona zostaje sylwetka Alice Coopera - amerykańskiego wokalisty i muzyka, prekursora heavy metalu, który rozpoczął karierę w latach 70-tych XX wieku.