Na początku reżyseria filmu miała przypaść Geoffrey'owi Wright, ten jednak zrezygnował 5 tygodni przez rozpoczęciem zdjęć z powodu sporów odnośnie scenariusza.
Walter Hill w czołówce filmu posłużył się pseudonimem Thomas Lee. Zabieg ten był wynikiem jego nieporozumień ze studiem i niezadowolenia z ostatecznej wersji filmu.
Pod koniec filmu, gdy bohaterowie wykonali przeskok w hiperprzestrzeni jedno oko Nicka jest niebieskie, z kolei drugie ma kolor brązowy. W ujęciu z drugiej strony, zanim jeszcze Nick zamknie swe oczy widać, że oko, które było brązowe jest teraz niebieskie.
Pod koniec filmu Kaela używa hełmu VR, by kontrolować robota Flyboya, który markuje identyczne ruchy jak te, które wykonuje jego operator. Pokazuje ona Karlowi gest "fuck you" prawą ręką, ale robot, którego kontroluje wykonuje ten gest ręką lewą.
Film nakręcono w Los Angeles (Kalifornia, USA).
Okres zdjęciowy trwał od 13 kwietnia do czerwca 1998 roku.
Początkowo efekty specjalne miały być tańsze dzięki planowanej współpracy studia Digital Domain z MGM. Gdy umowa spaliła na panewce, produkcja musiała zapłacić pełną stawkę, przez co zrezygnowano z połowy efektów.
Oryginalny scenariusz opowiadał o ekspedycji odnajdującej artefakty obcej cywilizacji. Jeden z nich uwalniał złą siłę. W promowanie wczesnej wersji skryptu zaangażowany był H.R. Giger, który przygotował szkice koncepcyjne.
Walter Hill, który zastąpił Geoffreya Wrighta, miał zaledwie dwa miesiące na przygotowania i przepisanie scenariusza. Studio spieszyło się, by zdążyć przed planowanym strajkiem aktorów (do którego ostatecznie nie doszło). Hill popadł jednak w konflikt z wytwórnią, która w połowie zdjęć obcięła budżet.
Projekt narodził się już w 1988 roku pod tytułem "Dead Star". Reżyser William Malone planował coś na kształt mrocznego horroru w realiach sci-fi, wspieranego grafikami H.R. Gigera. Pierwotna wytwórnia nie udźwignęła jednak kosztów i sprzedała prawa do MGM.
Robot operacyjny pierwotnie miał być zaawansowanym animatronikiem. Jednak po drastycznym obcięciu budżetu i wzroście kosztów efektów, studio zrezygnowało z tego pomysłu. Zamiast maszyny wykorzystano aktora przebranego za androida.