Swobodne opadanie

Szabadesés

2014 1 godz. 20 min.
6,5 1 911
ocen
6,5 10 1911
3 464
chce zobaczyć
6,0 6
ocen krytyków
{"rate":6.0,"count":6}
{"type":"film","id":714015,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Szabades%C3%A9s-2014-714015/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Swobodne opadanie
  • cwaj ocenił(a) ten film na: 9

    Czy macie swój ulubiony wątek w tym filmie? Mnie najbardziej spodobała się historia pana
    czysciocha w białym kostiumie i motyw z krową. Sam rezyser najbardziej lubi historię
    eleganckiego przyjęcia muzyków.
    Swoją drogą świetny film! Pozdr;)

  • sandman_76 ocenił(a) ten film na: 9

    cwaj Mnie najbardziej rozbawiła chyba ostatnia ze scen, gdy (uwaga, spojler) staruszka leżała na parkingu i przyszedł gość, który ją minął jakby nigdy nic i jeszcze wyjeżdżał na kilka razy, żeby jej przypadkiem nie trącić.
    No i ta scena (następny spojler) gdy szła korytarzem, a tam w ścianie twarz tego chłopaka, który niby miał moc, ale jak się okazało, nie tak do końca...:)
    Generalnie czarny humor na dobrym poziomie, wyszedłem bardzo rozbawiony z tego filmu. Choć np. motyw z krową o którym piszesz był bardzo klimatyczny i był zupełnie z innej bajki, raczej pod rodzinną psychodramę podpada.

  • cwaj ocenił(a) ten film na: 9

    sandman_76 O tak, scena z samochodem była przekomiczna, sala wyła ze śmiechu.... :)

    Motyw z krową ujął mnie swoją odmiennością. Gdyby film poruszał tylko zabawne tematy (a tak na szczęście nie jest), nie byłby dla mnie tak wartościowy. Ta łyżka dziegciu w postaci sceny (spojler!) z aborcją, czy też właśnie z krowopodobnym potworem była moim zdaniem bardzo potrzebna. Dzięki nim można się podczas "Swobodnego opadania" śmiać, ale i po projekcji trochę przemyśleć treść. Bardzo udany, spójny film.

  • kochamfilmy ocenił(a) ten film na: 8

    cwaj Reżyser tworząc historię u ginekologa myślał o (jak powiedział) refleksjach każdego rodzica i tęsknocie, która się zawsze pojawia, "co by było gdyby...? (Gdyby można było cofnąć do czasów bez dziecka.) Ale moje skojarzenie podczas oglądania też dotyczyło aborcji, a reżyser powiedział, że zrobił taki film, żeby mógł mieć dużo interpretacji :)

    Świetny film, surrealizm i humor to to co lubię najbardziej. Ale udało się też przemycić jakaś subtelna prawda o nas.

  • cwaj ocenił(a) ten film na: 9

    kochamfilmy Czyżby pokaz 29. lipca w kinie NH? ^^

  • kochamfilmy ocenił(a) ten film na: 8

    cwaj 31 ;)

  • kochamfilmy Dokładnie, film opowiada i mówi bardzo dużo o nas samych. Scena lewitacji i gościa, który utknął w ścianie to nic innego jak podcinanie skrzydeł ambitnym jednostkom. Czyż nie ma tego chociażby w szkołach? Według niektórych wszyscy musimy być równi itp. (ja miałem ciut inną interpretację, ale moja lepsza/mądrzejsza połówka naprowadziła mnie na właściwy tok rozumowania) We wszystkich mieszkaniach jest genialna historia. A codzienny rytuał kobiety, która skacze z dachu - ile kobiet tak się męczy w relacjach z partnerem i wewnątrz sobie popełnia samobójstwo, wciąż i wciąż. Super film! :)

  • cwaj Dla mnie motyw z krową to pokazanie paradoksu. Chłopiec boi się krowy, ale to właśnie ona, a nie rodzice, (którzy defaultowo mają zapewnić dziecku bezpieczeństwo), przytula go ostatecznie gdy zasypia na podłodze.

  • gdanela ocenił(a) ten film na: 10

    Plomme uwaga spojler
    !!! ale to nie jest krowa a byk
    byk symbolizuje lęki i traumę przed strasznym, silnym, większym przeciwnikiem
    on nie musi nic robić! wystarczy że jest, a już uruchamia lęki
    Brak miłości i oziębłość ze strony obojga rodziców
    Ojciec czasem robi taką minę i przybiera taką postawę jak ten byk.
    Przyznaje się też, że przeszedł traumę- więc świadomie ją stosuje wobec "słabszego"
    Chłopiec boi się bardzo, kiedy ojciec... ma wrócić do domu ...i kiedy już jest
    Dopiero kiedy ojciec wychodzi, to byk już nie jest taki groźny. Tu nie ma nic z tulenia, on jest wreszcie oswojony... i … dopiero wtedy można położyć się spać !!! - jakby bał się zasnąć przy ojcu.

    … a może to tylko moja interpretacja , bo reżyser chciał zostawić nam różne możliwości…

    A też genialne jest przyjęcie. Kobieta pozbawiona wszystkich wartości, rozebrana do naga. Nie możemy jej przypisać do żadnej grupy , bo za mało o niej wiemy. Trudno ją zaszufladkować. To budzi napięcie. Więc wszyscy ją ignorują. Może chodzić zupełnie naga bo i tak nikt jej nie zauważa. Wiemy tylko że jest czyjąś żoną. A przecież to nie zawód ! Mąż też nie traktuje jej z szacunkiem. To ona za nim chodzi, on przy rozmowie telefonicznej sugeruje wręcz że teraz nie ma dla niej czasu. I raptem … przedstawiany jest kolejny bohater…. czyjś mąż. Oczywiście nie należąc do tej wyrafinowanej kasty jest równie wyobcowany i nagi tak jak i ona.

    Ale w/g mnie każda scenka pokazywała przywary mężczyzn !!

    Kobieta porzucona przez mężczyznę, ojca dziecka. Nie wziął na siebie odpowiedzialności za nie i pozostawił ją samą. Ona bojąc się że nie podoła „cofa czas”.
    Przy tym zimny i obojętny ginekolog grający w szachy.

    Mistrz jest zazdrosny o umiejętności młodego kadeta. Przecież beształ jego w stanie tzw uniesienia. Może to dlatego on utkwił w tej ścianie, bo może w końcu zwątpił w swoje możliwości.

    Nawet kobieta z dwojgiem mężczyzn, czy poprawiła swój byt? Dla ojca jedyną wartością mężczyzny jego córki, ma być komu kibicuje?! O nic innego nie pyta.
    Scena kończąca- w łóżku leży z dwoma mężczyznami. I nadal jest samotna- jeden coś czyta, drugi w coś gra.
    Przy stole obaj zachowują się jak dzieci i ona już nie jednemu, ale teraz dwojgu będzie matkować czyt. wszystko za nich robić.

    Typowym zachowaniem jest, że jak wychodzimy z domu to idziemy w dół. Głowna bohaterka wychodząc z mieszkania idzie do góry. Mam skojarzenie - jak ćma idzie do światła księżyca (jest noc) Czasem ćma idzie do żarówki choć nic jej to nie da, a wręcz może zginąć.
    Mężczyzna ją omijający na parkingu, pewnie miał ważniejsze sprawy do załatwienia i lepiej było nie zauważać leżącej kobiety.

    Dla mnie we wszystkich scenach kobiety walczą na różne sposoby z przeciwnościami życia.
    Kobieta w sterylnym mieszkaniu sama z siebie nie inicjuje tego, jedynie przytakuje mężczyźnie.Przecież jej nawet nie wolno było się spotkać z kimś o co prosiła!!!…To tak wyglądało jakby jej w ogóle nie było wolno wychodzić z tego mieszkania. Podświadomie wydawała mu się bardziej brudna, więc taką ją zobaczył i taką decyzję podjął...

    o rany mogłabym tak o każdej scenie…
    Dla mnie to była wielka uczta. Główną bohaterkę znałam już z filmu "Duży zeszyt” (5/5), teraz zakochałam się w tym reżyserze.
    Przepraszam za tą długą treść ale ja jestem pod wrażeniem...

  • gdanela Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, wciągające historie! :)

  • wy_aga ocenił(a) ten film na: 7

    gdanela fajne refleksje o każdej ze scen, jakoś to ubrało w słowa moje odczucia, pozdrawiam!

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 8

    gdanela Też jestem pod wrażeniem. A spanie z bykiem zinterpretowałam inaczej - że te lęki nas w czasie snu też nie opuszczają. My zasypiamy, a one zajmują i tak większą część naszego łózka, naszego snu... niestety... Świetny film. Im dłużej o nim myślę, tym więcej w nim zauważam.

  • gdanela ocenił(a) ten film na: 10

    majkalipcowa przypomniała mi pani ten film :) ależ mam ochotę znów jego zobaczyć. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale to chyba nie było w łóżku tylko na podłodze? - co też można dodatkowo interpretować. Spanie na twardym wybierzemy kiedy będzie ono bezpieczniejsze niż łóżeczko, bądź nie będzie nam się kojarzyło z czymś złym. A postura byka na tle małego skulonego chłopca, trochę takiego w oddali i nie doświetlonego, rzeczywiście może budzić skojarzenie, jak ze snu ... :)

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 8

    gdanela Możliwe, że było to na podłodze, ale wydaje mi się, że byk miał symbolizować lęk. I ten lęk był nawet nocą, nawet we śnie.

  • gdanela ocenił(a) ten film na: 10

    majkalipcowa na pewno tak :)

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 8

    sandman_76 Tylko, że ta ostatnia scena w ogóle nie była śmieszna. Ona wg mnie miała być wstrząsająca - obrazuje znieczulicę, w takim abstrakcyjnym jak cały film stylu. Znieczulica, obojętnośc, po prostu przechodzimy obok umierającego. Dla mnie ten film można interpretować i to nie jest tylko jakaś tam czarna komedia, jakiś tam po prostu czarny humor.
    Wątek z bykiem był w ogóle nie śmieszny. Bardzo dobry film.

  • cwaj Każdy wątek na swój sposób był ciekawy. Ale najbardziej zapamiętałam chyba parę, która przesadnie walczyła z bakteriami... I kobietę mieszkającą z dwoma partnerami i "aborcję".

  • Sqrchybyk ocenił(a) ten film na: 9

    cwaj Najbardziej spodobała mi się "para czyściochów". Ogólnie jednak wszystkie wątki były IMO dość równe, rzadkość przy filmach tego typu.