Scenariusz

Ten scenariusz dlatego jest taki genialny, bo za pierwszym razem, gdy nie wiesz czego się spodziewasz, nagle w finale dostajesz obuchem w głowę zaskakującym zakończeniem, a za drugim seansem zastanawiasz się jak mogłeś się dać tak łatwo robić w bambuko i dlaczego na to nie wpadłeś wcześniej, jako iż Shyamalan dawał wskazówki przez cały seans. To nie był finał w stylu gość umarł na początku, cały film go nie ma, a później bang nagle okazuje się, że żyje, bo sfingował swoją śmierć czy coś. Nie, to jest klasa. Uwielbiam taką zabawkę w kotka i myszkę.

7

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: