5 gwiazdek tylko ze względu na moją ulubioną aktorkę Bellucci. Gdyby nie ona ten film byłby jeszcze bardziej nudny. Niewiele się w nim dzieje. Akcji jest niewiele. Nie trzyma w napięciu. Momentami się dłuży. Nie jest najgorszy dlatego nie ma 3/10. Polecam jedynie dla wielbicieli M. Bellucci.
od kiedy to Ryga leży w Estonii?Film reżyserów europejskich więc tym bardziej wstyd (Amerykanom jeszcze takie rzeczy można wybaczyć)
początek obiecujący, Belucci i Cassel, i koniec. Jakiś rozciągliwy i nijaki. Bohaterowie tak średnio zostali na szkicowani, bez charyzmy i mimo, że gdzieś tam realim się przez film przewala, to jest to nudny film. sceny bez dialogów,lub z małą iloscią. No fajny taki minimalizm ale po godzinie, zaczyna troszke...
Oba filmy mnie nudziły. "Tajni agenci" również. Nie mój klimat... Obejrzałam ze względu na Bellucci, co było błędem. Nie warto się na to porywać, jeśli nie jest się fanem tego typu kina.
Tak, to film wylacznie dla wielbicieli gatunku.
I oczywiscie dla wielbicieli Moniki B.
Tylko dla nich.
Szczerze to nie zachwycił mnie ten film, nie był najgorszy ale rzeczywiście mało akcji, może więcej realizmu, jednak ja tam wolę jak jest dużo akcji choć niekoniecznie prawdziwej niż realizmu, moja ocena 5/10 więcej nie zasługuje
TAJNE AGYNTY to raczyj nudny film, co na historia o szpiegach jes zaskakujónce, ale niystety, Francuzy sie niy postarały... Nawet do Bellucci niy warto tego filmu oglóndać drugi roz. Okazuje sie, że styknie mieć pora luźnych pómysłów, zamias scynariusza, a mimo to nakryńcić film w gwiazdorskij obsadzie. Szkoda ino...
Film okrutnie nudny, zero akcji, mało dialogów.
Może straciłem obiektywizm przy ocenianiu tego filmu ale po 25 min pragnołem tylko tego żeby się skończył.
Nawet Monika nie pomogła, scena jak się rozbiera została popsuta przez jej szpetny stanik. Co gorsza widać po niej już swoje lata na brzuszku wisząca skórka...
Poczatek obiecujacy, ale potem wszystko się posypało. Niby intryga, a jakby jej nie było. I bohaterowie tez nie zachwycają. Zapewne tworcy mili dobre intencje, niestety efekt poniżej oczekiwań.
Swietne zapowiedzi - Belucci i Cassel grają agentów, cos ich łączy, pewnie bedzie intensywnie i szybko. Nie było szybko - trudno - nie zawsze musi być (jak chocby w "Gorączce"). Nie bylo tez intensywnie - maniera agentki do zachowywania kamiennej twarzy zaczeła mnie w pewnym momencie nużyć. Była jakos mało...
Jak dla mnie kompletna porażka - nuda, brak akcji, napięcia, dłuży się od pierwszej minuty do ostatniej. Myślę, że oglądając nawet na przewijaniu byłby za długi i nużący.