Uwielbiam stare filmy z Arnoldem i szanuje jego zdanie, że Terminator z Bale'em ssał (ale dla mnie akurat nie był aż tak zły). ale kurczę... Ten trailer tak od zniechęca, że ja pierdziele... Jak trailer jest taki słaby, hype znika i film na 99% będzie słabszy od poprzednika, czuje to w syrach panie i panowie.
Podepnę się pod temat.
Mam taką uwagę odnośnie ostatniego trailera.
Skoro cyborg John Connor z przyszłości, może odbudowywać swoje ciało nawet po spaleniu ogniem, to po co trzyma te blizny na twarzy i nie zrobi sobie permanetnego liftingu? o_O
Nie wiem jak dokładnie działają cyborgi, ale takie właśnie rzeczy jak blizny to specjalnie zostawiają, żeby nie zostać zdemaskowany. No chyba, że tak nie działają, no to wtedy błąd w filmie mamy od razu znaleziony :P
Bardziej niż to mnie zastanawia jakim sposobem już w 2 części został przeniesiony w czasie T-1000 skoro sam Kyle Reese mówił, że terminatory są pokryte ludzką powłoką i tylko dlatego mogą podróżować w czasie. Przynajmniej tak tłumaczył dlaczego musiał podróżować bez odzienia i broni, bo żadna martwa materia się nie przeniesie. Zatem co z T-1000? On chyba nie był w ludzkim ciele, chyba że był a po każdym zniszczeniu ciało zastępował ciekłometaliczną imitacją?
T-1000 pod wieloma względami był poważnym niedopatrzeniem twórców, np. nie było żadnego powodu, żeby on przenosił się w przeszłość imitując golasa, bo przecież ubranie też imitował,a nie ubierał zdobyte jak T-800. Nie ma co tego rozkminiać, to są typowe bolączki akcyjniaków, a już zwłaszcza akcyjniaków SF.
Gwozdziem to trumny jest scena z wbiciem t-800 do radiowozu , koszmarne efekty jak z filmu za kilka tysięcy $.
Czy można jeszcze sprawić by ten film nie trafił do kin ? Napiszmy jakieś oświadczenie, zróbmy społeczną ankietę. To my zmienimy świat na lepszy !
Niech trafi do kin, tylko niech kina świecą pustką. Zaczną się klapy finansowe, to może coś się zmieni z tym remakowaniem, rebootowaniem i innymi debilnymi rzeczami.
"i szanuje jego zdanie, że Terminator z Bale'em ssał"
Jego zdanie jest g. warte. Bo jego T3 ssał chyba jeszcze bardziej. Zresztą jak można traktować poważnie kolesia, który uważa, w terminatorach powinny być humor i autożarty? Gość zupełnie nie pamięta jakie były cz.1 i 2?
Chyba tak.
Arni mówi pod komerchę. Nie jest to niczym dziwnym, ale też nie warto się sugerować jego opinią. Choćby grał w największym badziewiu to i tak będzie film wychwalał pod niebiosa, ponieważ ludzie mają pójść do kin to obejrzeć. Film ma się sprzedać i Arni powie wszystko, żeby ludzi przekonać do swoich filmów.
T4 był "be", bo była to pierwsza próba terminatora bez Arnolda, a jemu to nie na rękę. Humor i autożarty są "super", ponieważ było ich pełno w T3, w którym Arni zagrał. Teraz rozumiesz, dlaczego zdanie Arnolda jest g. warte?
Nie jestem przekonany, ale w pierwszej części chyba nie było ani jednego żartu, no może poza tym jak dzieciak wrzucił Sarze loda do kieszeni. I tak powinno pozostać. Ciężki, surowy klimat, a nie jakieś debilizmy i słodziaczek Emilka, która wg mnie totalnie nie udźwignie roli. T3 słabiutki, T4 masakra, chyba nawet nie zdołałem go obejrzeć do końca.
Mogli się chociaż wysilić i zrobić taką samą fryzurę jak miała Linda Hamilton w T1. No i Kyle Reese, wychowany podobno w głodzie ma muskularną budowę ciała - znaczy się jest głód ale białka i supli miał pod dostatkiem... Chował się przed terminatorami ale na siłkę czas się zawsze znalazł hehehe...
Teoretycznie powinien być lepiej odżywiony niż cywile. Walczył o przetrwanie ludzkości, więc powinien dostawać większe racje żywnościowe. Mimo to jednak, w Genisys trochę przesadzili z jego masą. W T1 był w sam raz, tu za dużo siedział na siłowni.
to prawda, wole T4 niz T5, zdecydowanie. Gdyby w T4 podniesli poprzeczke wiekowa z 12 na 15 byłoby o wiele mroczniej i drastycznej.
Może trailer nie jest najlepszy, ale nie skreślajmy tego filmu, bo jeszcze go przecież nie widzieliśmy :)
Chodzi o to, że to wygląda jak kontynuacja (szczególnie w stylu) T3, co jest i tak zabawne bo ponoć ignorują T3 i T:S.
Jeszcze filmu nie było w kinie a oceniacie po zwiastunie. Ludzie przestańcie zachowywać się jak dzieci
Słaby trailer bo niestety ten poroniony pomysł z t1000 z terminatora2 został zaaplikowany... niestety!
...obejrzę tylko ze względu na Emilie Clarke ...poprzednie części też oglądałem... to już tak po forma, ale to będzie na pewno gniot...
Powiem tak,nigdy nie widziałem tylu niechętnych opinii o tym filmie przed samą premierą.Filmu nie powinno oceniać się po okładce a wnętrzu.Spodziewam się filmu lepszego od T3 i T4.Wiadomo że ten film nie będzie się równał 1 i 2 części,wątpie żeby jakikolwiek przyszły terminator coś takiego osiągnął.
A czego się mamy spodziewać po słabej trójce i 90 % kiczowatej czwórce ? Na dodatek w dzisiejszych czasach gdzie moda jest na Transformersy, Avengers, Batman vs Superman. Tak w ogóle pokazują nam w trailerach co najlepsze a reszta będzie średniej albo lipnej jakości (95% przypadków).
Prawda jest niestety taka, że nawet gdyby go robił Cameron osobiście, to nie dorównałby on swoim poprzednikom T1 i T2. Kiedyś tworzoną inna techniką i ograniczone środki na realizacje projektu czasami dawały taki świetny efekt, którego obecnie sie nie doświadczy. Nawet najnowszy Mad Max, który był niesamowicie dynamiczny nie pobił pierwowzoru. A był reżyserowany przez twórce. Podczas jednego z wywiadów Cameron odpowiedział na pytanie jednego z dziennikarzy czy podjąłby sie zrobienia kolejnej części Terminatora, ten miał mu odpowiedzieć: nie podjąłbym się, bo nie potrafiłbym go zrobić lepiej niż T2.
No właśnie, to co on wygaduje na najnowszym filmiku(https://www.youtube.co/watch?v=W3uerCmcHFE) jaki Terminator Gimbasys jest super, że to niby "trzeci terminator" itd itp. Pewnie zrobili CGI James-a Cameron-a jak T1 Arnold w Terminator Genisys. Telewizja kłamie hehe.
Tutaj powyższy filmik z napisami https://www.youtube.com/watch?v=Xe6Wa8CDeLY&feature=youtu.be
wydaje mi sie jednak, że to chyba z szacunku do Arnolda. Arnold był bardzo zaangażowany w produkcję tego filmu i szukał rad u Camerona.
A w ogóle to co robi arnold ze zmarszczkami, przecież to maszyna i się nie starzeje. Jak reżyser kręcąc taki film nie potrafi pamiętać o takich rzeczach. Przecież mogą to wygładzić komputerowo jak ich nie stać na botox. A gdzie Linda Hamilton, a nie jakaś młoda siksa!
Moje zdanie: Panie rezyseze (Nic Śmiesznego) niech se pan w dupe wsadzi ten film.
"A w ogóle to co robi arnold ze zmarszczkami, przecież to maszyna i się nie starzeje"
To żywa tkanka (skóra, włosy itd.) + metalowy endoszkielet. Wszystko co żywe się starzeje więc to zostało wyjaśnione w naukowy i logiczny sposób. Nieważne czy taki czy siaki, ma muskuły i ile ma lat. W cyborga może się wcielić każdy pasujący do budowy, wzrostu.
Bez sensu jest twój komentarz...
Przeczytaj jak wypowiedział się Arnold o Genesisie i jak rozumiesz angielski, to zaczaisz.
Albo po prostu użyj Google Translate.
Po pierwsze: Pomyliły mi się nazwy, zamiast Genesis to Salvation.
Po drugie: Ten temat napisałem 2 miesiące temu, więc nawet nie chce mi się tego szukać.
Nie wiem co powiedział, ale być może chodzi ci o sformułowanie: it sacks.
Po polsku zaś to oznaczałoby ni mniej ni więcej tylko: do bani. Terminator z Bal'em był do bani. (Nie - ssał, matko jedyna, chłopie!)
Wybacz ale sposób w jaki przetłumaczyłeś to na polski totalnie nie ma sensu. Nie można wszystkiego tłumaczyć dosłownie, bo wychodzą później takie kwiatki.
Dopiero jeszcze zauważyłem jego drugi komentarz, bo musiał napisać wtedy kiedy ja napisałem do niego... Jeszcze lepiej :D hahahahahhaha
Zgadza się. Ssać można wiele rzeczy ale na powiedzenie, że film ssie jest niejako bez ładu i składu.
Jeśli już to figura STYLISTYCZNA lub po prostu metafora. Jeśli chodzi o metafory to muszą one być sensowne.
Gdybyś pisał wypracowanie z języka polskiego i na określenie czegoś negatywnego, co ci się nie podoba użył słowa ssać, to takie zdanie nie miałoby żadnego sensu. No i oczywiście zostałoby podkreślone na czerwono przez nauczyciela. Metafory i figury stylistyczne muszą być na ogół sensowne i zrozumiałe (za wyjątkiem poezji, gdyż ta rządzi się niejako odrębnymi prawami). Można powiedzieć np., że film się ciągnie i to jest w porządku, każdy wie o co chodzi. Ale jeśli by ktoś powiedział, że film ssie - to byłby to raczej bez sensu.
Zresztą jak sam napisałeś, ssać można cukierka lub tabletkę na gardło.
I tyle w temacie.
jezyk potoczny rzadzi sie tez swoimi prawami a neologizmy coraz czesciej wchodza do powszechnego uzytku i teraz idz i zrob ankiete z pytaniem co oznacza, ze film ssie? jesli wiecej niz polowa powie, ze to oznacza iz jest chujowy to ja wygrywam a jesli mniej to ty wygrywasz.
Stary, to nie jest żaden neologizm ponieważ nikt tak nie mówi. Kolega po prostu źle przetłumaczył zdanie z angielskiego, w którym to Arnold się wypowiadał, że nowy terminator jest do bani. Angielskie "it sacks" google przetłumaczyło mu jako ssać. Oba wyrazy pisze się podobnie, z tym, że ssać po angielsku to "suck".
Gdybym ja w grupie kolegów użył tego określenia to by mnie po prostu wyśmiali, ponieważ nikt normalny tak nie mówi. To może jest dobre wyrażenie dla dzieci. Ja wiem, że neologizmy wchodzą do języka potocznego ale wyraz ssać to nie jest żaden neologizm, to jest polskie słowo, zresztą stare jak świat. Gdybym ja ci powiedział, że film gryzie to miałoby to dla ciebie jakiś sens? Bo dla mnie nie. Podobnie jest ze słowem "ssać". Zostało ono po prostu użyte w niewłaściwym kontekście. A kontekst w jakim wypowiadamy słowa również jest ważny.