Terminator 3: Rise of the Machines

1 godz. 49 min.
6,4 90 728
ocen
6,4 10 90728
3 563
chce zobaczyć
5,5 10
ocen krytyków
{"rate":5.5,"count":10}
{"type":"film","id":33027,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Terminator+3%3A+Rise+of+the+Machines-2003-33027/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Terminator 3: Bunt maszyn
  • SirDrX ocenił(a) ten film na: 2

    No i przyszedł czas gdy Terminator wykończył sam siebie. Fani dwóch pierwszych części stworzyli niemal kult Terminatora. Fakt pierwszą część choć tworzona niemalże w garażu porażała. Niedostatek zmusił twórców do szukania nowych rozwiązań by rekompensować braki budżetowe. Dlatego też jedynka okazała się hitem kasując konkurencję. Podobnie jak w przypadku Gwiezdnych Wojen był to przełom który ktoś musiał wydoić do końca. O ile w przypadku Gwiezdnych Wojen wydoił je sam Gorge Lucas to tutaj Camerona wyręczyli inni. Terminator 3 miał wielkie wejście bo wielu widzów marzyło o tym tytule. Ja zaliczałem się do nich. Niestety to co nam zafundowano była to profanacja snów. Problemem okazał się nadmiar budżetu oraz wyczuwalny pośpiech. Pieniądze przeznaczono na efekty a zapomniano o tym że mają one być jedynie przystrojeniem dla fabuły. Zafundowano nam więc wielkie wybuchy, rozlatujące się helikoptery i ładnie wyglądające roboty. Poza tym w filmie jest tylko niesmak. Niestety w tej produkcji jedynie efekty ładnie wyglądają. Fabularnie całość jest co najmniej przeciętna. Wątek główny jest wypadkową z dwóch poprzednich części. Mamy więc zaplątany wątek ucieczki i walki z powstającym Skynetem. Zrezygnowano jednak z konsekwencji na rzecz Arnolda. Konsekwencją serii byłoby wysłanie przez ruch oporu T-1000 do walki z TX. Jeśli natomiast z konsekwencji chciano zrezygnować lepszym wyborem na obrońcę Conora byłby człowiek. TX był bowiem stworzony by niszczyć terminatory. Człowiek mógłby sobie więc paradoksalnie lepiej poradzić niż przestarzały model terminatora. No ale musiał być Arnold co po części da się zrozumieć bo Terminator bez Arnolda wydaje się pusty. Jednak o ile tą decyzję można uzasadnić to dziwaczny humor jaki wpleciono w film już uzasadnienia nie ma. Przez pierwszą godzinę Terminator 3 jest niemalże parodią terminatora. Terminator pojawia się w klubie ze striptizem dla pań. Wkłada okulary w gwiazdki i posyła żartobliwe komentarze na lewo i prawo. Pojawia się też uciekający psychiatra oraz gość któremu po wypadku holownik dewastuje samochód. Mamy więc do czynienia wyraźnie z komedią s-fi nie horrorem s-fi jak w poprzednich częściach. Dlaczego twórcy odeszli od gatunku w części trzeciej ? Nie wiadomo. Ponadto fabula zawiera jeszcze jedną znacząca wadę. Jest nią rujnowanie przekazu filmu. Poprzednie części to seria paradoksów które da się jednak uzasadnić. Żołnierz zostaje wysłany by bronić matki przywódcy przyszłego lidera ruchu oporu ale okazuje się że jest jego ojcem. Terminator natomiast który ma tego przywódcę zabić okazuje się natomiast prototypem dzięki któremu ludzie tworzą Skynet czyli system produkujący Terminatory. Misz masz ale nie da się ukryć że wciągający. Tymczasem tutaj nie ma nic takiego. Fabułę uproszczono maksymalnie porzucając psychologiczne przesłanie oraz inspirowanie widza do myślenia. Tutaj jest tylko rozwałka oraz dobrzy i źli. Brak przesłania. Aktorsko całość też wydaje się nieodpowiednia. Pani Loken obsadzona w roli cyborga zwyczajnie się nie sprawdza. Dlaczego ? Rola ta jest specyficzna i wymaga od aktora sztywności jest więc odwrotnie proporcjonalna wobec większości ról które wymagają emocjonalnej więzi z postacią. Jest to aktorskie wyzwanie któremu niewielu jest w stanie podołać. Twórcy zrobili by więc lepiej zatrudniając do roli osobę początkująca szczególnie taka która się stresuje przed kamera. Byłby to świetny wybór bo taki aktor grałby właśnie sztywno. Mówiłby wyuczone kwestie bez emocji jak cyborg. Pani Loken tymczasem nie spełniła wymogów i zintegrowała się emocjonalnie z postacią. Jej kreacja jest do głębi emocjonalna. TX uśmiecha się diabolicznie i rzuca wiele mówiące spojrzenia. Nie widać w niej sztuczności. Nie czuć cyborga. No a jest to poważna wada szczególnie, że fabularnie ma być to właśnie cyborg, bez emocji. Arnold też okazuje się pod tym względem kuleć. Co prawda sprawdza się lepiej niż pani Loken jednak zbyt szybko staje się postacią emocjonalną. Nie ma tu paraboli uczenia się którą zawarto w drugiej części. Pan Stahl też nie przekonuje w roli Johna Conora. Jest cały czas zagubionym nastolatkiem tymczasem fabuła wymaga by stał się silnym i charyzmatycznym przywódcą lub przynajmniej zaczął przejawiać takie cechy. Nie jest już ruchomą tarczą jak w przypadku części drugiej w której paradoksalnie był bardziej użyteczny dla drużyny. Tutaj natomiast jest tylko ruchomym celem. Jedynie pani Danes zagrała w miarę porządnie jednak to zadziałało na niekorzyść filmu. Przytłoczyła ona bowiem Johna swoją postacią wysuwając się na pierwszy plan. Nie takie natomiast było założenie fabuły. Owszem postać Kasi przeszła dobrze od zdezorientowanej pomocnicy weterynarza do amazonki z karabinem ale zabrakło w niej efektu przerażenia.

    Podsumowując film stał się profanacją dla serii Terminator i słusznie został wymazany z kanonu przez Serial "Kroniki Sary Conor" w którym zabrakło jedynie Arnolda. Jeśli jesteś fanem Terminatora i obejrzałeś części I i II a chcesz koniecznie zobaczyć dalszy ciąg zapomnij że istnieje Terminator III. Obejrzyj zamiast tego "Kroniki Sary Conor" bo rozczarowanie z braku Arnolda jest o wiele mniejsze niż rozczarowanie z braku 3/4 filmu.

  • SirDrX Podpisuje sie pod tym w 100%

  • alfabecik123 ocenił(a) ten film na: 8

    SirDrX Przesadzasz, film na pewno jest gorszy od dwóch poprzednich części, ale nie na tyle by dać ocenę 2.

  • SirDrX ocenił(a) ten film na: 2

    alfabecik123 Przyznaję, film miał zrywy kiedy człowiek zaczynał się cieszyć oglądaniem jednak były to krótkie momenty. Co generalnie jedynie pogłębiało uczucie niedosytu. Całość nie musiała być tragiczna ale początkowe sceny przesycone słabym humorem zrujnowały klimat filmu. Jako widz byłem zdezorientowany i nie wiedziałem czy oglądam s-fi czy parodię Terminatora. Ponadto za wiele było bezsensownych scen. Twórcy z wszelką logiką pożegnali się na początku przez co trudno było im wrócić do jakiejś konkretnej historii. Jeśli zaś już mówimy o historii to ta nie ukazywała nam nic nowego, początkowo nie miała sensu a później wpadła w koleiny poprzedniej części gdzie utknęła. Tak jakby Terminator 3 nie wiedział czy ma być seqelem, Terminatorem 2 czy jego parodią.

    To sprawiło że dla mnie film ten powinien zostać po prostu wykreślony z kanonu. Do puki ktoś nie zrobi mu porządnego Remakeu należy zapomnieć że istniał.

  • jasiu15 ocenił(a) ten film na: 4

    SirDrX Poza tymi najwiekszymi zarzutami tu jest garsc "drobiazgow", ktore byly dodatkowym gwozdziem do trumny tego filmu:

    https://www.youtube.com/watch?v=nrln8zrAlVI

  • nudecroft ocenił(a) ten film na: 2

    SirDrX Zechcę się z Tobą podzielić moimi przemyśleniami :

    http://www.filmweb.pl/film/Terminator+3%3A+Bunt+maszyn-2003-...

  • SirDrX Akurat postać pani Danes najmniej mi się podobała. Uważam, że źle dobrali aktorkę. Mimo, że jest rówieśniczką Conora, wygląda jakby była jego matką - za staro, jeszcze postarza ją fryzura. Wszystkie sceny, gdzie poważnie wyglądająca babka płacze i kuli się jak nastolatka wydawały mi się komiczne. Powinni do tej roli wybrać kogoś o bardziej młodzieńczym wyglądzie, pasującym do Conora.

    Co do samego filmu nie podobało mi się, że znów odgrzali ten sam kotlet pod względem humoru i fabularnym: pojawienie się robotów wśród wyładowań, gołe terminatory zabierające ubrania i przez resztę filmu motyw pościgu-ucieczki, z trupami i wybuchami po drodze.

  • SirDrX ocenił(a) ten film na: 2

    Anna_Sandstorm Rola pani Danes to kwestia gustu. Fakt mogliby ja nieco odmłodzić, chociażby dobrze dobierając ubranie-makijaż. To że wyglądała dojrzale osobiście mi nie przeszkadzało. Ostatecznie kiedyś i John i jego narzeczona musieli dojrzeć. Terminatory nie mogły wciąż obracać się wokół diecka-nastolatka Johna. Szkoda przy tym że Salvation zawiódł. Koncepcja wyjścia w przyszłość nie była zła. Słabe było wykonanie. Twórcy za bardzo zajęli się kopiowaniem tekstów z oryginałów a za mało kwestiami ukazania przyszłości. Przykładowo jak widać było w oryginałach przyszłość to były walki na karabiny plazmowe, tymczasem w Salvation wciąż latali z M-16 czyli karabinami które powinny być całkowicie nieskuteczne przeciw w pełni opancerzonym terminatorom nawet starszym modelom T-600.

  • donlemon89 ocenił(a) ten film na: 4

    Anna_Sandstorm Miałem podobne odczucia co do tego duetu. Fatalny dobór aktorów (bądź charakteryzacji ich). Podczas gdy Stahl wygląda jak niesforny, zagubiony nastolatek, to jego partnerka wygląda na 35 lat (piszę ten komentarz w 2015 r. gdy aktorka ma 36 lat, 12 lat temu w roku T3 miała jednak 24...). Ten dysonans mocno raził.

  • nudecroft ocenił(a) ten film na: 2

    SirDrX Tak, ten film nie powinien był powstać, dla mnie ta część nie istnieje. Jest tylko T1 i T2

  • SirDrX ocenił(a) ten film na: 2

    nudecroft Moim zdaniem jeszcze Kroniki Sary (Cersei) Conor miały potencjał. Prawda serial był wtórny ale masakrował T3 na każdym froncie. Wystarczyło trochę go podrasować w 3 sezonie który niestety nie powstał ... Zamiast tego zafindowano nam Salvation a całość przyklepano w Genezis. Teraz marka Terminatora nie ma już szans się podnieść.

  • nudecroft ocenił(a) ten film na: 2

    SirDrX Nie oglądałam kronik Sary ale skoro mówisz że były lepsze od T3 to wierzę Ci.

  • Dentarg ocenił(a) ten film na: 2

    SirDrX Również zgadzam się z Twoją opinią. Jak T-X łapała Arniego za jaja mało nie przerwałem oglądania tego chłamu.

  • kalifkol ocenił(a) ten film na: 6

    SirDrX Nie, no nie przesadzajmy z ta 2,,stawiasz gulczasa lub inne szroty na równi,miałem dać 5 ale efekty podrzuciły ocenę o oczko wyżej.film jest lipny,wiem ze czepiasz się scenariusza,ale to nie zasługuje na 2.

  • SirDrX ocenił(a) ten film na: 2

    kalifkol Nie tylko. Scenariusz to owszem podstawa, w końcu trzeba mieć historię żeby móc coś zawrzeć w filmie. Lipna historia = zły film. Niemniej tu do lipnej historii dodano złe a czasem tragiczne aktorstwo, brak klimatu oraz kiczowaty humor.

  • SirDrX Film mi się średnio podobał, kulało w nim wszystko a najgorsze było wykonanie. Scenariusz moim zdaniem prawie dobry, pomijając tx z pushupem na cyckach. Zakończenie dla mnie super...

  • JackHolborn ocenił(a) ten film na: 8

    SirDrX Bzdury piszesz.

  • SantaCruzeNomad ocenił(a) ten film na: 7

    SirDrX Trochę ostro napisane. Patrząc pod kątem kontynuacji to faktycznie jest bardzo słaby ale dla widza nowej daty oglądający tą część nie widząc klasyków może wydać się interesujący. Ja długo się zastanawiałem jak go ocenić. Początkowo dałem 4 ale gdy wyszło Ocalenie gdzie efekty są kiepskie o do tego rozwala mnie gra Worthingtona to patrząc pod kątem serii Bunt maszyn zasługiwał na wyższą ocenę. Jest pod każdym względem lepszy od Ocalenia.

  • Tormencjusz ocenił(a) ten film na: 6

    SantaCruzeNomad Właśnie oglądam Bunt Maszyn, lubię tę część glownie z sentymentu mimo, że do 1 i 2 nawet nie ma startu. Na pewno na plus efekciarski pościg w mieście i Arnie dobrze odgrywający swoją rolę, w porównaniu z najnowszym Terminatorem, trójka to niemal arcydzielo.

  • SantaCruzeNomad ocenił(a) ten film na: 7

    Tormencjusz Zgadzam się. Dobrze napisane.

  • Kesler_2 ocenił(a) ten film na: 7

    SirDrX Swego czasu tez mocno zjechałem T3 ktòry koło T2 nawet nie stał.Jednak wraz z upływającym czasem ten film tylko zyskuje na wartości a to dlatego że przez prawie 20 lat nikt nie był w stanie nakręcić porządnego filmu o Terminatorze ! pomimo wielkich budżetòw za każdym razem dostawaliśmy same średniaki i dlatego dzisiaj T3 ma ode mnie 7/10 i uważam go za pelnoprawną część trylogi.