Texasville

użytkownik usunięty

Oglądając "Texasville" przez cały czas miałam przed oczami "Ostatni seans filmowy " tego samego reżysera. Może dlatego moje wielkie rozczarowanie. Film wlecze się niemiłosiernie, problemy jakies wydumane nawet jak na realia amerykańskie. Wszyscy sypiają ze wszystkimi jak w operze mydlanej. Nawet wspaniali aktorzy, którzy zagrali również w "Ostanim seansie" nie uratowali "Texasville".

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię