Na początku narasta suspens ale to co dzieje się w okolicach finału to jakaś padaka dla miłośników ufologii . Odnoszę dziwne wrażenie że to całe żydostwo z Hollywood jakby przygotowywało ludzkość na bliskie spotkanie z obcą cywilizacja bo coraz więcej tego typu wysrywow można zaobserwować w produkcjach czosnkowych .
Mamy fajną chatę, gościa z Matrixa, babkę z House of cards, to po co scenariusz.
No i wyszło E.T. z TEMU
Film głupi, niepotrzebny, pełen zapożyczeń z innych dzieł sf ale przetworzonych z maestrią pięciolatka który obejrzał 2001 odyseję kosmiczną.
Jak na razie mój pierwszy faworyt do tytułu najgorszego filmu jaki...