Jeszcze w miarę się zaczęło.
Przebolałem sceny zbierania zespołu. Te generyczne dyskusje, jedna gorsza od drugiej, parę było udanych, w których było widać klasyczne motywy ale tak to porozciągane.
Ale jak rozpoczęły się "akcje" to jedna tandeta goniła drugą. Wiercą się z tymi broniami jak dzieci kręcące parodie...