myślałam, że on ją robi dla siebie, bo jest samotny. i według mnie nie będzie ciągu dalszego, bo ona była zdezorientowana, chyba że będzie chciała sprowadzić jego, ale pewnie jej się nie uda. nie wiem jest przesłanie tego filmu, że po osiągnięciu celu jest koniec? że ważny jest sam proces? że mamy nauczyć się starać i próbować? pomocy
Raczej jest tak, że jest to niekończący się proces. Bohater, którego poznajemy w pierwszej sekundzie jest zdezorientowany, gdyż pawdopodobnie przed chwilą w ten sam sposób, co stworzona przez niego bohaterka, pożegnał się z własnym stwórcą. I tak na okrągło. Tytuł zresztą jest znamienny