1 godz. 51 min.
6,8 53
oceny
6,8 10 53
342
chce zobaczyć
{"rate":4.0,"count":1}
{"type":"film","id":11011,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Whole+Wide+World-1996-11011/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu The Whole Wide World
  • Myślałem ,że będzie gorszy ,ale nie zanudził mnie. Nie było to też romansidło stricte. Jestem ciekaw ile Howarda w przedstawionej postaci. Dosyć dobrze przedstawiona kwestia relacji z matką,momentami zalatywało kompleksem Edypa. Kilka dobrych scen było ,np. jak czytał swój tekst na głos ,albo jak opowiadał o Conanie ,czy jak główna bohaterka porównywała swój biust z kimś z okładki magazynu Wierd Tales.
    Muszę oddać ,że po tym filmie będę myślał o Robercie przy każdym oglądanym wschodzie słońca. No i zakończenie doskonale podane. Myślę ,że nie dałoby się tego lepiej przedstawić. A szczególne wrażenie robi na widzu scena gdy kamera najeżdża na maszynę do pisania z wersetem doskonale znanym każdemu fanowi jego twórczości.

    All fled, all done, so lift me on the pyre;
    The feast is over and the lamps expire.

    Początkowo trochę dziwnie mi się to oglądało ,ale po pewnym czasie stwierdziłem ,że tak mógł się zachowywać Howard ,tylko to jak odrzucał od siebie zakochaną dziewczynę było trochę...ciężko mi to nazwać.
    Aktor dosyć dobrze dobrany ,nawet podobny ,choć na tym najbardziej znanym zdjęciu wyglądał on już zupełnie inaczej.
    Nawet jeśli był taki niezrównoważony to tylko mu dodaje ,bo nikogo nie interesują letni ludzie ,ale gorący. Tylko to samobójstwo. Sam nie wiem ,czy to niszczy jego mit ,czy go buduje. A może jedno i drugie ,tym bardziej ,że był na tyle skryty ,że nie wiadomo co było bezpośrednim powodem samobójstwa. Bo przecież zabił się jeszcze przed śmiercią matki. Fakt ,iż umierał 8 godzin też buduje pewną aurę w okół tego czynu.
    Początkowo myślałem ,że Howard kreował postacie którymi chciałby być ,ale później stwierdziłem ,że miał on w sobie więcej z nich niż można by się spodziewać. Np. wymieszanie grubiaństwa i inteligencji. Nawet tak charakterystyczna dla Conana melancholia przebija się w tym filmie choć nie jest wyraźnie wyeksponowana. Dużo jaśniej są przedstawione jego poglądy ,pogarda wobec cywilizacji ,która jego zdaniem ludzi osłabia i degeneruje.Może nie sama cywilizacja ,ale jej najnowsze zdobycze,które kompletnie zmieniły sposób życia ludzi. Nie było wprawdzie nic o jego supremacjonistycznych poglądach ,ale znalazła się wypowiedź za którą dzisiaj zostałby wrogiem numer jeden feminazistek i w telewizji wieszano by na nim psy (taka lżejsza wersja tego co spotkało Mela Gibsona).
    Film mógłby być lepiej zagrany ,ale też nie raził jakoś szczególnie.
    No i na pewno warto docenić te smaczki dla jego fanów jak wspomnienie o jego korespondencji z Lovecraftem ,oraz dosyć sporo rozmów o jego utworach.
    REH to jeden z tych pisarzy którzy obrośli legendą i ludzie często chcą go widzieć w jego bohaterach. I muszę przyznać ,że jak często mówi się ,iż ktoś uzyskał nieśmiertelność dzięki swoim książkom ,tak w jego przypadku jest to coś więcej ,gdyż każdy z jego bohaterów ma w sobie dużą część Roberta ,szczególnie Conan i to w Conanie Robert kontynuuje swoje życie. W Conanie żyje ,kocha ,zabija i jest zadowolony.

  • Ottiss14 Sam uwielbiam Howarda.
    Gdzie można zobaczyć ten film?