niestety jak na razie jest cisza, ale nie zdziwiłbym się, jeżeli premiera odbyłaby się znowu w cannes
w dosłownym tłumaczeniu to "Tom na farmie", ale czasownik "fermer" oznacza "zamknąć, domknąć", więc sądzę że chodziło mu o bardziej metaforyczne znaczenie ;)
Najbardziej prawdopodobny termin to właśnie Cannes. :) Sądzę, że za rok od dziś już będziemy wiele wiedzieć, jeśli nie ujrzymy dzieła w całości. :D W końcu z tego co wyczytałem w jednym artykule Xavier jest już co najmniej w połowie prac nad obrazem, zaczęli kręcić...Ale muszę sprawdzić, coby Was nie okłamać!
już w połowie? to całkiem szybko się uwija ;) mam nadzieję, że uda mu się zrealizować plan "jeden film rocznie" :D:D
Zapowiada się dobrze :):
z imdb: The story of Tom, who is in the grip of grief and depression following the death of his lover. When he meets the family of the deceased, it is revealed the mother was not aware of her son's sexual orientation, or his relationship with Tom either, for that matter.
zapowiada się bardzo fajnie i już nie mogę się doczekać :) tak strasznie liczę na stylistyczny powrót do JTMM i LAI...
Ale poruszasz fajny problem, zauważcie że w twórczości Dolana nie ma miejsca na ojców! W JTMM głównym tematem są właśnie relacje z matką, w LAI na imprezie pojawia się tylko matka Nicolasa, nawet w Laurence dla głównego bohatera liczy się przede wszystkim jego matka. Ojcowie są wprawdzie obecni, ale przewijają się w tle, są nieobecni (dosłownie w J'ai tue, niedosłownie w Laurence). Interesujący motyw :)