Dobrze ,ze powstal ten film tylko dlaczego tak pozno . Uwazam, ze dokrecanie kolejnych losow mlodych pilotow, ktorzy wtedy stawiaja pierwsze kroki w Szkole Lotnictwa to raczej chybiony pomysl. Przeciez widzowie z pierwszej czesci'Top Gun" juz sie zestarzeli Nie widze dzisiejszych 60latkow ,ktorzy marza o pojsciu do kina na taki film. Raczej nie ogladaja juz filmow z mlodziutkimi pilotami ,ktorzy bawia sie w powietrzu , walczą z wrogiem niczym super bohaterowie. Kino troche sie zmienilo i sytuacja geopolityczna na swiecie. Sama fabula z drugiej czesci o akcji zbomardowania bazy byla dla mnie smieszna i malo oryginalna. Od razu mozna bylo przewidziec jak potoczy sie akcja w filmie. Watpie czy w realu Tom Cruise bylby w tym wieku w czynnej sluzbie wojskowej. Raczej bylby w stanie spoczynku i odcinał kupony. Nie kupuje takiego scenariusza. Jedynie podobaly mi sie sceny w samolocie i ich treningi i sceny akcji ,ale takich filmow jest cala masa. Rozumiem jednak, ze film dla nie ktorych widzow jest kultowy i moze sie podobać. Fani oczekiwali nowych przygod Toma, kazdy ma do tego prawo i wolny dobor filmow. Trzeba to uszanowac jak wiele innych rzeczy. Ja nie wroce juz do tego filmu , moze do pierwszej czesci bo 'Top Gun ' dla mnie jest tylko jeden.