Wytrzymałam te ponad 3 godziny tylko po to żeby zobaczyć śmierć Achillesa i dostałam przepraszam za kolokwializm "wielką kupę" ;)
jak można tak zmarnować taki świetny materiał, i jeszcze ta łzawa scena pożegnania z Briseis, podczas której zamiast płakać chciało mi sie uparcie śmiać, bleeeeeeee.
Ogólnie nie było tak źle jak sie spodziewałam po tym co pisano o tym filmie, scena walki Hektora z Achillesem świetna, Bana jako Hektor wspaniały, w przeciwieństwie do Pitta którego Achilles w ogóle mnie nie przekonał E.B. naprawde jawił mi sie jako wielki haryzmatyczny wojownik, wielki + dla tego aktora.
p.s. ten film jest dla mnie potwierdzeniem tego jakim tragicznym beztalenciem jest O. Bloom, takie drewna w kinie od dawna nie widzialam, pokłony ;)
bo sie za bardzo nie wczulas bloom rzeczywiesice niezbyt duzo pokazal oprocz calkiemladnej klaty ale pitt nawet czasami oddal charakter achillesa chcoiaz bana byl najlepszy
Bloom to laluś i beztalencie, ale denerwuje mnie ta sprzeczność z Iliadą, sposób w jaki zdechli greccy królowie i odejście od prawdy historycznj na maksa