The Shoes of the Fisherman

2 godz. 42 min.
7,0 543
oceny
7,0 10 543
368
chce zobaczyć
{"type":"film","id":93431,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Shoes+of+the+Fisherman-1968-93431/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Trzewiki rybaka
  • Film jest znakomity. Główny bohater jest fikcyjny ale jego postac wydaje sie byc zainspirowana dzialalnoscia dwóch autentycznych wielkich hierarchów Kosciola zyjacych w XX wieku. Kiryl Lakota do pewnego momentu zdaje sie być filmowym wcieleniem abp. Josifa Slipija - rzeczywistego metropolity lwowskiego obrządku greckokatolickiego (unickiego), ktory zostal przez Sowietów skazany na zesłanie na Syberię i który po 18-u latach uwięzienia został uwolniony i wyjechał do Rzymu. Po powrocie został mianowany kardynałem i do końca życia przebywal w Rzymie.
    W postaci Kiryla Lakoty widac rowniez wiele podobienstw do papieza Pawla VI, ktory sprzedal swoja tiare papieska a srodki uzyskane z jej sprzedazy przekazal na potrzeby ubogich. Do Pawla VI jest wiecej podobienstw: otwartosc na zmiany, podroze poza Watykan czy tez motywy ekumeniczne.
    Film bardzo wiernie oddaje watykanski ceremonial (szczegolnie polecam fragment od smierci papieza do wyboru nowego-bardzo wiernie i z duza dbaloscia o szczegoly oddaje procedure wyboru nowego papieza).
    Film naprawde warty polecenia. Dzisiaj - z perspektywy tego co wydarzylo sie pozniej wydaje sie wrecz, ze film ten ma wymowe prorocza.

  • Pani_Blue ocenił(a) ten film na: 9

    mix2000 zgadza się! wart obejrzenia - zwłaszcza dzisiaj gdy tak łatwo zapomnieć że nawet w kościele fortuna kołem się toczy

  • Pani_Blue rzeczywiście proroczy... świetny film, polecam

  • mix2000 Przed chwilą go zobaczyłem na TCM. Skakałem po kanałach jak to bywa podczas śniadania, a tu nagle patrze Anthony Quinn... i zacząłem oglądać. Co prawda nie od początku, od chwili zebrania konklawe, ale film wciąga i już na nic innego nie przełączyłem. Gra aktorska rewelacyjna, coś, czego się już w filmach współczesnych nie spotyka.;) Warty obajrzenia, zmusza poniekąd do refleksji (choćby osobą Telemonda i kosmicznego Chrystusa, nie wspominając o sprawch przyziemnych, jak kwestia komunistyczna). To odczucie, co do proroczej wymowy dziwne jest... bo rzeczywiście, jest to zapowiedź dialogu z komunizmem. Bardzo dobre kino.

  • mix2000 Czyż w 1968 nie przewidzieli papieża z dalekiego "komunistycznego" kraju?

  • Abdank_filmweb A film jest znakomity. Poraża głębią.