Ale jakze inaczej gdy za kamera gosc od W pustyni i w puszczy. Oglada sie niezle ale wszystko jest tu bardzo bardzo plytkie i powierzchowne( Skad te nagrody??
dokładnie, zgadzam się. Przeciez pod względem psychologicznym to realizmu nie ma absolutnie ŻADNEGO. Ładne obrazki miasta, dzielnic nędzy, ale tylko tyle. Zmarnowana szansa, bo aktorzy (zwłaszcza łysy ojciec) zdają się być całkiem dobrzy.
Nie zgadzam się. Realizm psychologiczny (Tsotsiego, bo o nim jest film, nie o łysym ojcu) jest tu, a jakże. Chyba, że ktoś woli realistyczne odtworzenie stanów psychicznych za pomocą litrów łez, potoków słów i szczegółowej biografii głównego bohatera. Ale film ma niecałe 90 minut, opowiada o szczególnym środowisku i jest świetny oraz głęboki, ale tylko wtedy, gdy widz chce się w niego zagłębić... Pozdrawiam.
Głupoty gadacie film świetny i zasługuje na nagrody nawet tego Oskara przeciesz nie dają Oskarów za banały!Swietnie zgrana muzyka obraz emocje w filmie też są !Swietnie uchwycony realizm tego środowiska "nędzy
"
Zgadzam sie, ten fim w ogole nie ma fabuly. Sceny bezsensownie wydluzane, zupelny brak pomyslu. Nawet sama tematyka , ktora mogla byc swietnie wykorzystana, jest splycona, ten film w zaden sposob nie porusza nas widokiem nedzy.
Mozna bylo z tego zrobic naprawde dobry film, ale zrobiono film o niczym. Takie "chcielismy pokazac nedze, ale sie balismy" (czego???:|)
Ales sie wymadrzyl! Jezeli ten film nie ma fabuly to Ty chyba zadnego filmu fabularnego nie widziales!
Zgadzam się - film przeciętny, banalny i bardzo przewidywalny. Spotkałem się z głosami porównującymi go do "Miasta Boga", co jest sporym nadużyciem - owszem, oba filmy pokazują życie w dzielnicach nędzy, ale dzieli je prawdziwa przepaść, jeśli chodzi o poziom - "Miasto..." przewyższa "Tsotsi" pod każdym względem. Przyznanie filmowi Oscara jakoś specjalnie mnie nie dziwi, w końcu Amerykańska Akademia Filmowa na ogół nagradza właśnie takie poprawne i banalne obrazy.