kolejny film, na który patrzymy i zaliczamy go najczęściej ze względu na jakieś wyróznienie, które zdobył (w tym przypadku oscar) i kolejny raz jestem właśnie z tego powodu zawiedziony. historia ma kilka mocnych momentow, sam pomysł - nie powiem, przypadł mi do gustu, ale losy bohatera i sposób prowadzenia akcji jest szalenie banalny. obraz nie wywołuje szczególnych emocji i generalnie zawiodłem się. a jesli mamy bawić się w porównania (dosyć na miejscu) do 'miasta boga' to śmiało mogę powiedzieć, że tsotsi ustępuje temu filmowi pod każdym względem.
trochę się na tym filmie przejechałem, ale: są dobre momenty, kolejny raz ukazano szarą, wręcz czarną rzeczywistość tej biednej afryki no i nie wynudziłem się 7/10