Jedna scena mnie powaliła.

Moment kiedy Umberto udaje, że sprawdza czy pada deszcz czy nie, próbując odważyć się żebrać pierwszy raz w życiu. A później wkłada psu kapelusz do pyska i ustawia go na rogu ulicy i oddala się kawałek...
Oczywiście końcówka również ujmująca, ale ta scena mnie rozwaliła.

4

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię