Skrzypek Claudin jest beznadziejnie zakochany w młodej śpiewaczce, Christine. Ma jednak rywali w postaci przystojnego barytona Anatole'a i policjanta Roula. Pewnego dnia bohater wpada w szał, morduje krytyka muzycznego i wypala sobie twarz kwasem. Od tej pory w operze zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Winą za nie obarcza się legendarnego upiora budynku, którego nikt jednak nie widział na własne oczy.
Film zachwyca warstwą wizualną. Podczas seansu nie mogłem się nadziwić, że oglądam film z '43 roku. Piękne scenografie i wspaniałe kostiumy, można naprawdę poczuć się jak w świecie sprzed 80 lat. Poza tym to, co oglądamy na scenie opery też brzmi epicko - choć przyznam, że sceny te zajmują jednak zbyt dużą część filmu...
więcejMoim zdaniem jest jeszcze lepszy niż "Upiór..." z 2004 roku.
W tamtym filmie, upiór nie był przerażający (ten zresztą nie jest też zbytnio). Tamten był przystojnym młodzieńcem ze zniekształconą twarzą. Tu natomiast mamy wspaniałego Claude'a Rainsa, który pomimo może starszego wieku darzy Christine jakby taką...