"Monster Summer" to ciepła, nostalgiczna mieszanka przygody i lekkiego horroru. Młodzi aktorzy wypadają naturalnie, Mel Gibson dodaje charyzmy i humoru, a całość ogląda się jak powrót do klasyków sprzed lat. Klimat lata, dreszczyk i prosta opowieść bez udziwnień – to największe atuty. Szkoda tylko, że przeciwnik nie...
więcejMoże nie jestem obiektywny bo po serii ciężkich klimatem filmów nagle dostaje coś lekkiego, wręcz familijnego ale dwie rzeczy naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyły. Po pierwsze Mel Gibson zagrał tu od pierwszej do ostatniej minuty. To może brzmi dziwnie, ale zwracam na to uwagę bo zauważyłem że wielu aktorów u schyłku...
więcejGdybym tak miał 12 lat.. to bym pewnie dał wyższą ocenę
No ale nie mam. Mimo wszystko, fajnie się oglądało.
Plakat od razu kojarzy mi się z Stranger Things - motyw z rowerami to klasyczne nawiązanie do tamtych klimatów. Taka nostalgia, przygódy i magii lat 80. Chociaż akcja nie dzieje się w 80, a chyba dekadę lub...
Miło było zobaczyć powrót Gibsona, a szczególnie w relacji z młodymi bohaterami, ale reszta aktorów bardzo sztuczna...Mason mimo mojego podziwu do niego - przeciętnie. Widać, że film bardzo młodzieżowo nagrany, zachowania bohaterów głupie, a wyjaśnienie sprawy przychodzi chłopakowi z nikąd. Klimat jest i nie nudzi.
Sam pomysł i klimat filmu jest wporządku....lekki wakacyjny film z dreszczykiem dla młodszej młodzieży. Niestety leży tu aktorstwo...I to zarówno obsady małoletnich aktorów jak i np Mela Gibsona. Można naprawdę było z tego filmu zrobic fajną klimatyczną historie z dreszczykiem... no ale się nie udało...czegoś tu...
Film miał być w klimatach lat 80/90, ale nie dał rady. Są dzieciaki na BMXach, jest jakaś tajemnica... ale to wszystko miałkie i wtórne. Efekty CGI fatalne - wiedźma lepiej by wyglądała w gumowej masce niż z tego CGI. A już szczytem jest domek na drzewie (z CGI!) do którego przez cały film nikt nie wchodzi i nie...
Jakiś tam pomysł był, warsztatowo jest średnio ale ostatecznie ujdzie ale przy tym poziomie gry aktorów to Stranger Things to poziom oskarowy. Brakuje energii, jest niewciągający, muzyka jest ze szablonu ze zdartą okładką a na deser wjeżdża wtórność pomysłów i kolejnych scen od A do Z. Gra Mela Gibsona ściska za serce...
więcejTen film wykazuje kilka cech dzieła amatorskiego albo pół-amatorskiego. Dialogi są koszmarne, infantylne, płytkie. Trudno uwierzyć, że coś takiego zostało zaakceptowane przez dużą wytwórnię filmową. Montaż jest amatorski. Niektóre sceny nie wynikają z poprzednich, co sprawia, że opowieść nie zachowuje płynnej narracji....
więcej