Nie śpię w nocy, budzą mnie szumy w oddali. Szum miasta jest niczym ściana. Na przedmieściach Warszawy można odczuć jego fizyczność. Stań na brzegu Wisły i spójrz na zachód. Po lewej stronie śpiew ptaków, z prawej zaś wielka ściana wyższa od wieżowców. W wielkim szumie kryją się krzyki i melodie. W małych pokojach, w drewnianych salonach budzą się sny. Na dworcu gra muzyka. Chciałbym wiedzieć jak to jest być szumem. W letnią noc jest nas dużo. Wszyscy jesteśmy szumem.