Paranoja

Film to dla mnie prawdziwa emocjonalna bomba, a rola Kruger warta każdej nagrody, ale ja tu nie o tym. Naprawdę dziwią mnie te ataki, że pojawia się tu poprawność polityczna itd. Też jestem na nią wyczulony, ale to już u niektórych poszło w drugą stronę - tak jak jedni (i w dużej mierze Hollywood) są ultrapoprawni tak druga grupa wszędzie taką poprawność znajduje, nawet tam gdzie jej nie ma. Po pierwsze to chyba nic dziwnego, że Niemiec tureckiego pochodzenia kręci film o innych Niemcach tureckiego pochodzenia? Po drugie zupełnie nie widzę w tym tego co inni chyba zdają się dostrzegać, że niby reżyser próbuje odwrócić uwagę od zamachów radykalnych muzułmanów, bo o, naziści też robią zamachy. Zamachy nazistowskie, których ofiarami są mniejszości etniczne w Niemczech za sam fakt nie bycia rodowitymi Niemcami zdarzają się, a z racji pochodzenia samego reżysera jest to zapewne bliska mu sprawa, więc robi o tym film (przy okazji poruszając wiele innych aspektów, bo mamy i radzenie sobie z traumą i motyw (nie)sprawiedliwości sądowej). Naprawdę imo trzeba się mocno wysilić żeby zauważyć tu jakąś propagandę. No ale rozumiem, że w dzisiejszych czasach jak robić film o zamachach to sprawcami muszą być wyznawcy Islamu (takie filmy też powstaną, cierpliwości :)) bo inaczej będzie to propaganda.

33
  • Prawda. Zwłaszcza, że wplątany jest tu motyw Kurdów. Ale zazwyczaj krzykacze "hurr durr poprawność polityczna, bo naziści źli" nie mają pojęcia, jak głęboki konflikt wewnętrzny jest w państwach muzułmańskich, że Kurdowie mocno walczą z ISIS etc, że Turcy to im nieco utrudniają, że sam islam jest niesamowicie zróżnicowanym wyznaniem i między gałęziami też występują konflikty. Ale co tu wymagać od człowieka, który widząc mężczyznę o wschodniej aparycji jest w stanie rzucić tylko "ciapaci do siebie".

  • da się zrobić dobry film? da się :) a nie jak niektórzy o kierowcy autobusu, który pisze wiersze...

  • W punkt... Pozdrawiam.

  • I ten film nie jest fikcją. Na końcu przed napisami, były podane liczby zabitych i zamachów na ludzi tylko za nieniemieckie pochodzenie (nie pamiętam podanego tam roku). Tak, jak to ktoś słusznie wyżej napisał - "prawdziwi Europejczycy" nie odróżniają narodowości, wyznań i religii. "Ciapaty" i koniec. Jest mnóstwo hałasu o muzułmanów, którzy robią desant na Europę; przyjmujcie chrześcijan z Syrii, Iraku, Erytrei, Sudanu i mnóstwa innych krajów. Tylko, że ci chrześcijanie też są "ciapaci" i "beżowi", mimo, że nie są muzułmanami i ani im w głowie zabijać Europejczyków. Tak więc nie o to tutaj chodzi. Poza tym obywatele Turcji czy Turcy czy Kurdowie przybyli do NRF po II wojnie światowej na oficjalne zaproszenie zachodnioniemieckiego rządu - brakowało rąk (niemieckich) do pracy po 12 latach rządów Adolfa.

  • Idealnie to ująłeś. Ludziom peron odjeżdża we wszystkie strony naraz. Nawet nie są w stanie dostrzec, że to jest przede wszystkim film o rozpaczy i potrzebie sprawiedliwości. Gdyby mąż i dziecko bohaterki byli rdzennymi Niemcami i zginęli w zamachu fanatyków islamskich, a reszta fabuły pozostałaby taka sama, pieliby pewnie pod niebiosa z zachwytu. A tak widzą tylko to, że jest "ciapaty" i "lewacka propaganda multi-kulti" oraz "islamskich najeźdźców". A o tej "poprawności politycznej" to już w ogóle szkoda gadać. Niektórym wystarcza, żeby w jakimś filmie czy serialu w ogóle pojawiła się w pozytywnym świetle jakaś postać o etnicznym wyglądzie albo nieheteroseksualna, i już jest wrzask, że poprawność polityczna. Ręce opadają.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: