W jednym z komentarzy napisałam już, iż w moim odczuciu, niniejszy film nie jest biografią godną ikony jaką była Whitney. Stanowi szybką, skrótową wycieczkę po wybranych wątkach życia i kariery, które składają się na niestabilną całość z dużą dozą luk i bagatelizacji. Jednym ze znaczących deficytów jest cząstkowe napomknięcie o realizacji filmu " The Bodyguard", niemalże z pominięciem ścieżki dźwiękowej. Całość opiera się na wygładzonym ukazaniu moralnych i obyczajowych kontrowersji , zaś kwestie artystyczne są szybko przewijającym się tłem, tak jakby krótkie życie Whitney wymagalo równorzędnej skrótowości w prezentacji jej dokonań. A przecież tak nie jest. Zaletą są zaistniałe sceny koncertowe oraz oryginalne brzmienie jednego z najwybitniejszych kobiecych głosów.