Dla tych, którzy widzieli "Presque rien", najnowszy film Lifshitza nie będzie niespodzianką. Ta sama forma i w gruncie rzeczy ten sam temat tyle, że z nieco mniej optymistycznym zakończeniem.
Film rozgrywa się na kilku planach czasowych. Pierwszy to powrót do domu Stephanie po raz pierwszy (i ostatni) od 15 lat. Matka...
Sylvie (Stephanie Michelini), która uciekła przed 15 laty do wielkiego miasta, powraca do domu, by zaopiekować się umierającą matką. Wiejski krajobraz wywołuje w niej lawinę emocji i bolesnych wspomnień. Transseksualna Stephanie przypomina sobie, jak była małym chłopcem, prześladuje ją też wczesna śmierć ukochanej...