Laboratorium co wytwórnie kokainy wyglądają lepiej, wilkołaki gumowe, akcja od razu, światła dostają epilepsji, strzelanie w ciemno, dymy, fajerwerki, rozbijane szyby, idealny zapychacz ramówki tv puls albo do oglądania o 4 rano kiedy nie spałeś całą noc
Wiązałem z tym filmem spore nadzieje, bo tak naprawdę od czasu Dog Soldiers nie dostaliśmy żadnego dobrego filmu z nimi w roli głównej. No i Dog Soldiers może spać spokojnie. Ten stan rzeczy chyba jeszcze długo się nie zmieni.
Ja nie wiem, co to właściwie było. Nieudolna mieszanka Civil War z The Purge i pokraczne...
Epilepsja, gumowe kostiumy, słabe efekty. Średnia gra aktorska, a strzelanie na oślep to najbardziej irytująca scena. Klimat ok, fabuła ciekawa, ale realizacja...Domyślnie trzeba sobie tłumaczyć co się stało z niektórymi postaciami, bo na ekranie ledwo to widzimy.
...ale wytrzymałem ten szajs do 29;46... Animacja poklatkowa z lat 20., fabuła w stylu "superprodukcji" z "superzwiozdą" Norrisem lub Seagalem... itd itp... Jedynym plusem tego gniota jest to, że podstawową "obsadą" są RDZENNI AMERYKANIE (nie licząc metysów, mulatów i innych mieszańców)... Dobre i to...