Tego dzieła nie ratuje nic, słaba gra aktorska, marne efekty specjalne i ten amerykański herozm wylewający się z ekranu(facet skaczący do lawy...bez komentarza). Szkoda że Tommy Lee Jones dał się wciągnąć do tej szmirki.
Nie jest aż taki zły duży rozmach i fajna rola Tommy Lee Jones'a (inna niż te w których do tej pory go widziałem) moim zdaniem są dużymi zaletami filmu
Właśnie efekty specjalne fajne były. Ogólnie fajny film. Wogóle lubie filmy katastroficznexD
"herozm wylewający się z ekranu(facet skaczący do lawy...bez komentarza"
no i dobrze, ty na pewno wolisz dołujące kino polskie, najlepiej żeby wszyscy mieli wszystkich w dupie i wtedy bez patetyzmu...takie coś pasi chyba najbardziej typowemu zdołowanemu Polakowi prawda? :P