budynek w dół, na dole stoi córka głównego bohatera z chłopczykiem, ten jej ojciec biegnie a ta stoi, on biegnie, ta dalej stoi...budynek sie wali, on biegnie, ta dalej stoi, po czym ojcic sie na nia rzuca i laduja obok zawalonego przed skunda budynku...nie mogal zrobic 2 kroki do tyłu?! najgorszy moment, pomijam juz inne nielogiczne rzeczy...
zgadzam się xd wg co do tej córki to wyglądała jakby miała autyzm xd taka duża a jeszcze z misiem łaziła i ciągle tylko tatusiu tatusiu . masakra xd
dokładnie o tym samym pomyslałem jak zobaczyłem tą scenę xd a poza tym caly film to 8 kilo absurdu.