Wulkan

Volcano
1997
5,9 24 tys. ocen
5,9 10 1 24333
4,2 12 krytyków
Wulkan
powrót do forum filmu Wulkan

ocenił(a) film na 1

Płakałem ze śmiechu...

po pierwsze gra głównej bohaterki, która wręcz podkreślała "ja gram naukowca, zaufaj mi, znam się na tym" xD

No i jeszcze skok do lawy xD zero szoku, zero bólu xD

No i smakołyk na końcu, czyli!

Oooo dziecko mi uciekło! proszę pani, proszę pana, pomóżcie mi! dobra dobra, znajdzie się, spadaj!

Hmm, dobra sama sobie poradzę, pobiegnę w najciemniejszy korytarz gdzie nikogo nie ma!

Dziecko: Yuaaa aufuas asufasau pójdę se gdzieś!

Dziewczyna: AAAAA On jest na zewnątrz i... AAAAA

Dziecko: mua ha ha gyyy gaaa, HAAA??? aaaAAAA POŻAR, LAWA WYBUCH, BĘDĘ STAŁ W MIEJSCU!!!

Dziewczyna: Nieee, postoję z tobą!

Ojciec: NIEEEE, WYŁĄCZCIE TO!

INNI: NIE MOŻEMY, NIE SŁYSZMY CIĘ, CHOĆ TO TY... Z JAKIEGOŚ POWODU TU RZĄDZISZ, ALE SORRY W TYM WAŻNYM MOMENCIE, NIE BĘDZIEMY SIĘ PRZEJMOWAĆ OSTRZEŻENIEM ŻE KTOŚ TAM MOŻE BYĆ!!!!...

Dwóch chłopa: idź! niee!!! nie zostawię cię! alee... NIE!!! ZGINIEMY TUTAJ RAZEM, JESTEŚMY AMERYKANAMI!!!

ALE MOŻESZ MIEĆ RODZINĘ, ONA BĘDZIE CIERPIEĆ! PO CO MASZ GINĄĆ!

MUSZĘ! BO... MUSZĘ!

Ojciec: STÓJCIE W MIEJSCU, JUŻ BIEGNĘ!!!

Dziewczyna i upośledzone dziecko: AAAAA, NIE RUSZAJMY SIĘ, PRZECIEŻ I TAK METR W TE CZY WEWTE NIC NIE ZMIENI, CZEKAJMY NA OJCA I... AAAAA!!!

Ojciec, sztuczne cgi, kit z tym, biegnę!!!! RZUCAM SIĘ, PRZESUWAMY SIĘ METR!!!

Wszyscy żyją!!!!


ps: nie zapomnijmy o standardzie czyli: pies uciekający przed wybuchem, lawą czy innym shitem, oraz chwalenie amerykanów... i jeszcze końcówka wszyscy umazani na czarno, a niedorozwinięte dziecko: wszyscy jesteśmy tacy sami!

murzyn: :l

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 6
magneto_

W pewnym stopniu się z Tobą zgodzę, że film jest w niektórych momentach absurdalny, ale ocenianie go 1/10 jest sporą przesadą.
Ode mnie 6/10.

ocenił(a) film na 5
magneto_

świetne podsumowanie, wymieniłeś chyba wszystkie najbardziej wkurzające momenty :)

ocenił(a) film na 6
allisya

rzeczywiscie słabe teksty, ale na tle innych fimow katastrodicznych film kasowy i z dosc dobrymi efektami, nie skupiajac sie na aktorach i tym co mowia to jednak ocenie na 6 bo niewiele jest filmow katastroficznych, które da sie obejrzec do konca.

ocenił(a) film na 1
Przemas630

Szczerze mówiąc to wolę 2012, bo tam nie ukrywają tego że wszytko jest absurdalne, a tutaj absurd za absurdem, a reżyser dali tworząc ten film myślał iż będzie to poważny film akcji, dramat z przesłaniem xD

ocenił(a) film na 5
magneto_

Naprawdę uważasz, że ten film nie ma żadnych plusów? Ocena 1/10 sugeruje coś najgorszego z najgorszych. Szanuję Twoje zdaniem, ale w mojej opinii film zasługuje na więcej.

Ja np. płakałem ze śmiechu na "2012", w którym stężenie głupot wystąpiło w dawce szkodliwej dla zdrowia. Tam również absurd gonił absurd, patetycznych scen było bez liku, a zakończenie było co najmniej śmieszne. Cytujesz fragmenty rozmów między aktorami, ale nie zapominaj, że w "2012" dialogi stały na podobnym poziomie.

To co bez wątpienia różni obie produkcje to efekty specjalne, które w filmie Emmericha były bardzo dobre, natomiast tu zaledwie przywoite. Choć z drugiej strony, jeżeli weźmiemy pod uwagę daty produkcji obu tytułów i postęp technologiczny jaki dokonał się na przestrzeni tego okresu, to trzeba przyznać, że oprawa wizualna "Wulkanu" nie prezentuje się wcale tak źle. Osobiście uważam "Wulkan" za film minimalnie lepszy. Pozdrawiam

ocenił(a) film na 1
openminded

ehh... Szczerze mówiąc to wolę 2012, bo tam nie ukrywają tego że wszytko jest absurdalne, a tutaj absurd za absurdem, a reżyser dali tworząc ten film myślał iż będzie to poważny film akcji, dramat z przesłaniem xD

ocenił(a) film na 5
magneto_

Specjalnie zawyżyłem temu filmowi ocenę, dając 7/10, bo nie mogę patrzeć jak takie filmy jak właśnie "2012" są lepiej oceniane, chociaż głupota scenariusza stoi na podobnym poziomie. Ktoś tu się wypowiadał, że coś takiego byłoby niemożliwe. Wybuch wulkanu w LA jest absurdem, a spełniająca się przepowiednia Majów o końcu świata już nie? To dopiero jest absurd. Jacyś Majowie wyznaczyli dzień, w którym świat obróci się w pył. Co za głupota.

ocenił(a) film na 1
openminded

Akurat Ktoś przeinaczył kalendarz Majów, aczkolwiek wiara w koniec świata i jego przepowiedzenie jest aktualna, z resztą sam film nie ukrywał tego że był robiony dla kasy, prostego humoru (ja się śmiałem) i świetnych efektów i absurdu za absurdem.
A tutaj? tutaj, to było za każdym razem robione w taki sposób, jakby reżyser myślał iż tworzy drugi "dzień niepodległości" tyle że w dniu niepodległości i 2012 nie ukrywali tego że są tam absurdy, no i nie robili czegoś takiego że scena jest absurdalna i śmieszna, a oni do tego podchodzą poważnie, a reżyser tego filmu naprawdę myślał że to będzie poważny film...

ocenił(a) film na 5
magneto_

Nie wiem co jest na rzeczy z tym kalendarzem Majów, bo go na oczy nie widziałem. Jeżeli masz do niego dostęp, to mógłbyś mi go podesłać, ewentualnie dać namiary gdzie mógłbym go nabyć.

A tak już zupełnie na serio to wyznaczenie dnia w którym świat miałby runąć ot tak sobie, jest czymś tak idiotycznym, że sam się sobie dziwię, że obejrzałem ten film do końca. Przecież w filmie Emmericha również było bardzo poważnie, powiedziałbym że aż za bardzo. Nie pamiętasz jak się wszyscy żegnali z rodzinami i bliskimi, ile łez wylano? Nikt tam się nie śmiał z faktu, że zaraz może zginąć. Wprost przeciwnie, każdy walczył by przeżyć.

Myślę, że twórcy chcieli zrobić poważny film a jak wyszło wszyscy wiemy. W "Wulkanie" mamy podobną sytuację, z tym, że sprawcami wszelakich problemów nie są starożytni Majowie i ich przepowiednia, która doprowadza świat do ruiny, lecz wulkan. A tu chyba nie ma wątpliwości, że wybuch wulkanu jest czymś o wiele bardziej prawdopodobnym od zagłady świata, która następuje w ciągu jednego dnia a jej data jest znana od dawien dawna. Pozdrawiam.

ocenił(a) film na 1
openminded

Można o nim poczytać... niedowiarku ;)

Z resztą... niech będzie po twojemu bo już mi się nie chce odpowiadać, wulkan jest bardzo dobrym filmem ;)

magneto_

Ta Córka to w ogóle porażka.... niebezpieczeństwo wokół a ona stoi jak słup soli.... Pie..doła!

magneto_

tak :D ten film można rozpatrywać w kategorii komedia - katastroficzna ; zachowanie bohaterów śmieszne, zwłaszcza córki - prawie dorosła dziewczyna zachowująca się jak 5 latka, trzymająca się kurczowo nogawki ojca - choć dzieci w takim wieku bywają o wiele bardziej rezolutne od niej. Bawiło mnie również podejście do całej sytuacji - typu : co to za świństwo - czerwone, lejące się, gorące , no co to może być ? magma , lawa - a co to ? Zachowanie się pasażerów metra , po co uciekać przecież lepiej zostać i się udusić oraz reszta wymienionych sytuacji ... komedia :)))))

ocenił(a) film na 1
Mig-Mig

Od rodziców dostałem "zje**ę" bo cały czas komentowałem ten "film" najwięcej końcówkę i i moment gdy odważny czy bądź głupi facet wziął tego co kierował metrem (choć sam konduktor czy jak mu tam, informował że nie wychodźcie z metra, ALE TU GORĄCO, DUSIMY SIĘ, NIE WAŻNE, TAKIE PRZEPISY) i krzyczałem wręcz, no ku*** jak chciał być w metrze to niech tam zostanie xD

Najlepszy był skok, zero szoku, zero krzyków tylko gdy połowę go stopiło to urwał mu się film i topił się już bez świadomości xD

Mig-Mig

A ja bym powiedział, że najśmieszniejsze są zachowania głównego bohatera. Szycha z centrum zarządzania kryzysowego nie wie co to jest lawa. Zresztą nie tylko on. Przez cały film miałem ochotę wykrzyczeć tym wszystkim idiotom biegającym po ekranie "Ludzie! Czy w amerykańskich szkołach nie uczą co to jest wulkan, jak on wygląda i że to takie świecące co się z niego wylewa to lawa?". Wywracanie autobusu - no jakiś kompletny żart, a ten oddział 10 policjantów oddelegowany do przestrzelenia opon w autobusie to już kompletne farsa. Motyw z wodą kompletnie rozmijający się z fizyką. Nie trzeba mieć nawet kalkulatora w ręce, żeby oszacować iż takie gaszenie lawy na nic by się nie zdało - woda natychmiast by wyparowała nie robiąc lawie kompletnie nic. Zupełnie nie ten rząd wartości cieplnej. Co innego ocean, ale tam dla odmiany według mędrców z filmu, lawa w całości się wylała (czyli jak możemy się domyśleć, nie skamieniała przy pierwszym kontakcie z wodą, bo przecież stworzyłoby to drugą tamę i nowy problem). I jeszcze to zdjęcie na koniec filmu. Miasto ocalało i funkcjonuje w najlepsze, a pośrodku w parku dymi wulkan. Nie skomentuję, bo tego idiotyzmu się po prostu nie da. Część tematów opisali koledzy powyżej, ale ten film to jedna wielka bzdura.

ocenił(a) film na 6
Pete

Dłudo by pisać, to temat rzeka, a w zasadzie temat - lawa. Mnie jednak rozwaliło, gdy dwie ekspertki zeszły do kanałów sprawdzić co tam się stało. Zrobiły to nocą, w ukryciu, aby gliny nie mogły ukrócić tego procederu. Wydawały się zgraną parą i chyba się lubiły, ale gdy z kanału wyszła ta ocalała, to specjalnie nie rozpaczała po stracie koleżanki, no i jeszcze te rabunki sklepów, kultowy moment, gdy ktoś rąbnął kobicie strój roboczy. Głupie, ale śmieszne:)

magneto_

taa, w KAŻDYM amerykańskim filmie katastroficznym musi być jakiś tępy bachor, który dostaje nagle robaków w dupie i w momencie największego zagrożenia życia nachodzi go chęć zrobienia sobie wycieczki w miejsce, gdzie prawie na pewno zginie. oczywiście ratuje go główny bohater, skacząc przez płomienie/płynąc przez rwącą wodę i w ostatniej chwili usuwając go z drogi żywiołu... ach, te schematy :D
o córce już nie mówię - ile ona miała lat? 15, 16? z pluszowym misiem w ręku i kompletnym brakiem pomyślunku zachowywała się jak kilkulatka...
w ogóle film tak naciągany, że śmieszny xD rozpatruję go tylko w kategoriach komedii ;D

ocenił(a) film na 3
magneto_

100% racji magneto_, ten film to niewypał, dobry dla beki gdy ktoś się na serio mocno upali zielenią. Żałosny był jeszcze fragment gdy grali w papier-kamień-nożyce i gość zrobił "lawę", zapytał co pokonuje tą "lawę", na co typiara odrzekła: "mój tata". Aż sam się zawstydzam na myśl o tej scenie. Pomijając już propagandową wręcz gloryfikację Stanów Zjednoczonych w skali godnej Goebbelsa w III Rzeszy, to film ratują całkiem przyzwoite efekty specjalne, dlatego nie dałem 1, a AŻ 3.

ocenił(a) film na 6
magneto_

Miszczu :D

baba_yaga

Zastanawiam się czy obejrzeć dziś Wulkan o 20 , czy Egzekutor. Wybiorę pewnie Wulkan bo nie lubię aktorki z Egzekutora, która gra u boku Arniego.

Ktoś tu napisał , że pełno w filmie schematów, ale to właśnie jeden z filmów , który te schematy tworzył. Lata 90-99 można wg mnie wrzucić do takiego jednego worka filmów katastroficznych, które zaczęły stosować te same "bzdetne sceny" byle by zleciało te 90 minut (plus - minus).

Fantasy_filmweb

No i żałuję swojego wyboru :D
Oglądając film przypomniałem sobie jak to z nim było. Przespałem te same momenty co dziś ;]
Strasznie nudny. pokazujący w kółko te same sceny.
Słowa "mój pies" , "Mój dom" czy najlepsza scena na drabinie "nie ruszaj się bo spadniemy" do człowieka, któremu się palą nogi - bezcenne.

I to właśnie dlatego czasem warto obejrzeć trailer by sobie odświeżyć pamięć i nie zmarnować wieczoru chyba , że macie problemy z zasypianiem :P

Fantasy_filmweb

Ja byłem sprytny i nagrałem sobie oba filmy. Co prawda widziałem Wulkan chyba już z 3x ale... z nudów obejrzałem czwarty raz. I przyszedłem zobaczyć czy inni mają podobny niesmak co ja. Nie zawiedliście mnie ;) Ale przy okazji tego filmu naszła mnie mała refleksja - Amerykańce są wychowywane na tego typu filmidłach. JUESEJ! JUESEJ! JUESEJ!... JESTEŚMY NAJLEPSI! wygrywają wojny, najazdy kosmitów, ratują świat, wierzą we wszystko co się im puści w filmie i... potem wierzą, że ziemia jest płaska a oni są niezniszczalni, a w lawie można się kąpać. Lubię tego typu filmy pod warunkiem bezkrytycznego patrzenia na fabułę i wszystko co się tam dzieje. I pod warunkiem, że ma się na tyle zdrowego rozsądku, żeby wiedzieć gdzie kończy się nauka a zaczyna bajka (nie wierząc w nią ;) )

ocenił(a) film na 6
wiosenka0

tak właściwie to my do tej pewności amerykanów się też przyczyniamy,choćby liżąc im cały czas tyłek tak jak zachodowi.
Co do filmu to najgorsza była scena jak główny bohater stał 10min nad wozem strażackim i zamiast ratować strażaka to gapił się na lawę i zaczął ratować niedorozwiniętą córkę która nie wpadła na pomysł by od tej lawy uciekać,a potem powinna się paczeć na to że przez jej głupotę spaliło się dwóch ludzi