... To czysta głupota. Oglądałam minutę a już widziałam pare druzgocących błędów. M.in. Nie ma szans na przebywanie tak
blisko lawy bez specjalnych ubrań albo nawet masek przeciwgazowych, albo lawy nie zatrzyma sie "kubłami", które spokojnie
mogą być przesunięte przez jeden wóz strażacki...
Ooo... to widzę, że nie tylko ja jestem na takie rzeczy wyczulona. Jak się interesowałam kilka lat wulkanologią, to to strasznie razi! Oglądałam 15 minut i zrezygnowałam...
nie marudz bo tu nei chodzi o wulkonalogie tylk ofgfilm i widac mozna byc blisk owulkanu bez tych smiesznych ubranek ;p
Wiesz co jest najśmieszniejsze? Użytkownicy powiedzieli mi, że mam słaby gust i słabą logikę jak chodzi o filmy. Jak ja mam słabą, to ty jej w ogóle nie masz...
Jesteś wyczulona, bo interesowałaś się wulkanologią i rażą Cię idiotyzmy, które nie mają nic wspólnego z faktami naukowymi o jakich czytałaś i o które oparłaś swoją wiedzę. Ale to tylko idiotyczny (nie wiem zamierzenie czy nie) film i stosowanie do niego ram naukowych nie ma sensu.
Zapewniam, że chociaż nie znam się na wulkanologii i nigdy w życiu nie widziałem wulkanu na własne oczy to i tak dostrzegam całą masę durnot, pod których ciężarem ten film się wali. Jest zwyczajnie słaby i tyle. Nawet nie dali wypasionych efektów specjalnych, bo chociaż byłoby na czym zawiesić oko i ratują film, gdy fabuła szybuje w dół. Tylko latające wszędzie szare farfocle :/. I ciemność, ciemność widać...
Cieszę się, że masz takie samo zdanie jak ja i utrzymuje mnie to w przekonaniu, że nie jestem "wyczulona wariatką, która nie umie się bawić", tylko , że faktycznie te błędy widzi każdy ;)
Oboje ględzicie. W każdym filmie katastroficznym są druzgoczące błędy. Sami sobie odpowiedzcie - dlaczego?
Zgoda, ale one nie mogą być (przynajmniej nie zawsze) logiczne. Bo na przykład - odpowiedz sobie szczerze - czy wszystkie katastrofy świata muszą zdarzyć się w USA? Nawet rachunek prawdopodobieństwa się z tego śmieje.
Lawę można powstrzymać, o ile jest to lawa wulkanu wylewnego lub mieszanego (bez spływu piroklastycznego). :) Ja również interesuję się wulkanologią - od trzydziestu paru lat.
Żartujesz? Wooow... :o
Że można zatrzymać, to wiem, sytuacja chociażby podczas wylewów Etny, ale... nie za pomocą ulicznych pachołków( jeżeli to sobie dobrze przypominam)...
A ja się nie znam na wulkanach, na lawie itd., i oglądało mi się bardzo dobrze. Ale jak ktoś doszukuje się na każdym kroku sensu i logiczności, to nie powinien oglądać filmów w ogóle. Czepiasz się też filmów akcji, gdzie po strzale ze zwykłego pistoletu kolesia odrzuca na 10 metrów do tyłu robiąc mu dziurę w klacie wielkości piłki do tenisa? Czepiasz się, że w 99% filmach akcji główny bohater najpierw dostaje wpierdziel od czarnego charakteru, po czym dostaje powera/regenruje siły/niewytłumaczalnie się ulecza i tłucze go? Czepiasz się, że w filmach wybuchy granatów, bomb i innych ładunków wybuchowych złych gości rozwalają w drobny mak, a temu dobremu tylko brwi osmalą? A może czepiasz się, że ludzie zabijają obcych z konwencjonalnej broni /obcych, którzy przylecieli gdzieś tam z kosmosu, a więc mają zaawansowaną technologię i nie powinniśmy mieć z nimi szans - ergo - każdy film o inwazji obcych jest bez sensu/, może też idiotycznym są sceny walk, gdzie bohaterowie okładają się stołami, rurkami metalowymi, krzesłami, (z)rzucają się z wysokości, a po skończonej walce mają co najwyżej zadrapania i podarte ubranie zamiast rozległych złamań i wstrząsów, a może czepiasz się jeszcze... a zresztą, szkoda dalej wymieniać. :) Polecam bardziej luźno podchodzić do filmów, w przeciwnym razie zostaną Ci tylko przyrodnicze (te co czyta Czubówna dla ścisłości ;D)