przewidywalny...

jak dla mnie zbyt przewidywalny... co sprawiło ze było nudno...

1
  • Faktycznie, film był dosyć przewidywalny, może dlatego że opowiadał prawdziwą historię- a życie wcale nie musi pisać ciekawych scenariuszy :)

  • Film w sumie bez polotu. Kobieta studiuje prawo i nagle dowiaduje się, że jest coś takiego jak badania DNA..
    Zastanawiam się, czy naprawdę w tamtych czasach kiedy to jeszcze nie było badań dna, wystarczyło skazać kogoś na podstawie zeznań osób trzecich? Chyba od zawsze kiedy ktoś jest podejrzany przed sądem jest osobą niewinną dopóki nie przedstawi się niepodważalnych dowodów na to, że jest faktycznie winien . Nie porwała mnie ta historia ; mam odczucie , że w jakiś taki mdły sposób została przedstawiona.

    • To były lata '80 więc raczej chyba nie robili jeszcze wtedy badań DNA. Grupa krwi znaleziona na miejscu zbrodni zgadzała się z grupą krwi podejrzanego, trzy osoby złożyły szczegółowe i wydawało się że wiarygodne zeznania przed sądem, pod przysięgą i widocznie to wystarczyło. Kenny nie był aniołkiem, miał jakąś tam ciemną przeszłość, chcieli kogoś skazać i znaleźli kozła ofiarnego.
      Film porywający nie jest, ale warto obejrzeć, myślę że fajnie pokazał miłość między rodzeństwem, to jak przez całe życie się wspierali i mogli w każdej sytuacji na siebie liczyć.
      Ja film obejrzałam ze względu na Sam'a Rockwell'a. Świetny jest, rewelacyjny z niego aktor, choć osobiście niestety dopiero niedawno to odkryłam.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię