Ocean infantylizmu! Tylko zmarnujecie czas!

Film tragiczny w swoim przesłaniu i ubogi w jakiekolwiek strzępy realizmu... Ilość przygryzanych warg na minutę, tej tępej "Holly aka ELIZABETH", może równać się chyba tylko z ilością idiotycznych dialogów. W ogóle jak mógł powstać taki potworek mając takie dziury w fabule? Laska wyszła że szpitala psychiatrycznego, szkoła nic o tym nie wie. Zgłasza policji rzekomy gwałt, ale nikt nawet palcem nie kiwnie aby sprawdzić jej kartotekę, pomimo, że nawet na stronie głównej Google można znaleźć jej ciekawą historię oO. Laska trafia do szpitala, nikt z dyrekcji nawet nie wypyta tej rudej co było w tym napoju; no comon! No i wisienka na torcie! Holly molly podchodzi po raz pierwszy do paczki znajomych i już na starcie sypie z rękawa aluzjami przy akompaniamencie drewnianej miny psycholki. Oczywiście nikt tego nie zauważa. Hahaha. Potem całuje się z przyjacielem głównego bohatera patrząc prosto to na Tylera, to na jego słabo kapująca laskę... Oczywiście kulminacyjna akcja i nikt nie dzwoni na policję tylko gościu zgrywa bohatera. A puenta... aj szkoda strzępić słów. Jedyne co ten film oferuje, to zmarnowanie waszego cennego czasu. Ja to niestety zrobiłem i ostrzegam innych przed tym błędem!

37

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: