Film super ale...

...dziwi mnie poziom przemocy wśród uczniów i przyzwolenie na nią ze strony grona pedagogicznego oraz personelu. Ktoś gdzieś kiedyś wymyśla prawo i zdawać by się mogło, że akurat w szkole powinno być ono przestrzegane, tymczasem tutaj widzimy zupełnie absurdalne i niedopuszczalne zachowania uczniów i kompletny brak reakcji ich opiekunów. Nie może być mowy o tym, że nie wiedzieli, nie widzieli, nie złapali nikogo na gorącym uczynku. Jeśli w czasie obiadu jeden uczeń omal nie zabija drugiego przy setkach świadków a ci, w tym również nauczyciele, zachowują się jak gdyby nigdy nic i kontynuują konsumpcję, to chyba coś jest nie tak. Nie wydawało mi się, żeby gdziekolwiek wspominano, że ta szkoła była wyjęta spod prawa i że uczyli w niej wyłącznie pozbawieni jakiejkolwiek moralności, najgorsi z najgorszych zwyrodnialcy, tymczasem można by dojść do takiego wniosku, obserwując niektóre sceny. Owszem, zostało powiedziane, że w tej szkole to uczniowie ustalają reguły zachowania wobec siebie i to oni dbają o porządek, jednak jakieś granice chyba powinny obowiązywać. Przez ich brak film, moim zdaniem, nieco traci na wiarygodności. Nie zmienia to jednak faktu, że Skandynawowie kolejny już raz dostarczyli mi kina najwyższych lotów. :)

6
  • Cóż zastanów się może w którym roku dzieje się akcja filmu - jeszcze w czasach mojego dzieciństwa, które przypadało na późnie lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte np. stosowanie kar cielesnych przez nauczycieli na uczniach - czytaj walenie linijką po łapach było czymś zupełnie normalnym i nie budziło niczyjego zdziwienia - historia opowiadana w filmie ma miejsce przed wybuchem II wojny światowej, a takie zjawiska jak rasizm, nazizm, narodowy socjalizm są w stanie pełnego rozkwitu vide choćby lekcja antropologii pokazana w filmie...

  • przyczyną przyzwolenia na takie zachowanie może być także status społeczny i majątkowy rodziców tych uczniów. Bogaty tatuś może wiele zasponsorować szkole i jak wiadomo ma ambicję żeby jego synalek był top of the top w każdej dziedzinie. Na układy nie ma rady.

  • Weźmy jeszcze pod uwagę kraj. W Norwegii i Szwecji tak panowały zasady w szkołach z internatem, gdzie status społeczny dziecka wyznaczał rządy w szkole. Podobnie było w USA, z tym wyjątkiem, że prawo pięści było nieoficjalne, czyli nie przy nauczycielach. Wystarczy trochę pogrzebać, aby wyłapać kilka ciekawostek z lat 50-60.

  • Powiem Ci, ze nie masz pojęcia o czy mówisz. W brytyjskich prywatnych szkołach tego typu np Eton, własnie tak wygladło zycie uczniów. Publiczne kary cielesne były na porzadku dziennym, podobnie jak fagging. Ostatnia kare chłosty w Eton wymierzono w 1984 roku!!! Do dziś szkoły prywatne w Anglii nie podlegają ustaleniom samorządów lokalnych a jedynie własnemu regulaminowi. W filmie pokazane są lata 50 w nie mniej wówczas zhierarchizowanej Szwecji.Nauczyciele w jadalni siedą w bocznym skrzydle nie mając wglądu na sale główną. Wszystko to co dzieje sie w szkole, jest jak najbardziej nie tylko prawdopodobne ale niemal pewne. Tak więc możesz spokojnie oddać się w ręce reżysera i scenarzysty i zamiast wysnuwać wnioski wynikające z Twojej niewiedzy, cieszyć się tym wspaniałym filmem.

    • Tak jeszcze na marginesie, bo wszyscy sa przerażeni brutalnością zachowania uczniów i atmosfery szkoły a nikt nie zauważa jednej ważnej rzeczy. Erik ze zwykłego, odreagowującego przemocą sytuacje w domu, młodocianego bandziorka, dzięki tej szkole wychodzi na ludzi! Nie na darmo do wyzej wspomnianego angielskiego Eton, pomimo ogromnych kosztów czesnego i utrzymania, coś koło 30 tyś funtów, są tysiące chetnych z których dostaje się jedynie garstka najlepszych, którzy po skonczeniu takiej szkoły zostają zwykle kimś ważnym i wpływowym, niebiesko-zielony krawat absolwenta to wizytówka i rekomendacja sama w sobie. Przypomne moze bardzo podobny temat, choć poboczny i nie tak drastycznie ukazany w "Scent of Women" gdzie rzecz dzieje się w prywatnej szkole w USA ale tam także jest mowa o tym, ze to liceum przyszłych ilderów, przywódców czy prezydentów.

  • Obraz jednej ze szkół za rządów socjaldemokratów (Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej) którzy współpracowali z nazistami. Powstał nawet film „Jeden naród, jedna partia – historia socjaldemokracji” To właśnie szwedzcy socjaldemokraci mieli zainspirować Niemców ideą czystek etnicznych i eugenicznego hodowania rasy panów. Fragmenty wprowadzenia do filmu: …Żadna inna partia nie miała takiej władzy i takiego wpływu na mieszkańców Szwecji i społeczeństwo. Żadna inna partia tak nie kontrolowała i cenzurowała mediów jak Socjaldemokracja. Żadna inna partia nie uczyniła nauki z rasistowskich teorii, nie dzieliła rasowo mieszkańców, nie przeprowadzała eksperymentów medycznych na bezbronnych pacjentach. Żadna inna partia nie sterylizowała systematycznie i masowo własnej populacji. Żadna inna partia nie pomagała nazistowskim Niemcom do tego stopnia, by odmówić schronienia Żydom. Żadna inna partia tak bardzo nie pozbawiła kobiet możliwości rodzenia dzieci. Oto historia Socjaldemokracji, taka jakiej jeszcze nikt wcześniej nie opowiedział”.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: