Sean i Derek pracują jako lokaje w luksusowej restauracji. Prawdziwe zyski czerpią jednak z włamań do domów bogaczy, którzy bawią w lokalu. Pewnego dnia postanawiają okraść rezydencję Cale'a Erendreicha. W jego willi odnajdują uwięzioną dziewczynę i w ten sposób wplątują się w niebezpieczną historię, bo Erendreich to psychopatyczna osobowość.
Niby wszystko dobrze zrobione, ale cały film jest strasznie wkurzający i nie potrafię powiedzieć dlaczego. Może to wina obsady - niewłaściwi aktorzy w niewłaściwych obsadach. A może po prostu aktorzy nie potrafią zagrać postaci, które im przypisano. Starają się, ale nie wypadają w pełni wiarygodnie i to jest takie...