Obsypywanie siebie nawzajem bukietem uprzejmości, wymowne chwile niezręcznego milczenia, umierające tematy rozmów. Portret ludzi, żyjących w dwóch odrębnych i paralelnych światach. Szkice osobowości: ona - bezaradna, przegrana, samotna; on - człowiek sukcesu, realista. Interakcja - brak. I te zimne ściany...
Subtelnie, ale momentami mocno o nierównościach społecznych w systemie autorytarnym. Na tyle metaforycznie, że puszczany był normalnie w telewizji w 71'. Razem z "Barwy ochronne" najlepszy scenariusz Zanussiego. Zbigniew Zapasiewicz rozdaje karty, jest człowiekiem orkiestrą, ultimate bossem. Jak to on.
Film znalazł...
co do wybitności Zanussiego w tym filmie. Wprawdzie przyznaję, tak na świeżo obejrzałem dzis tylko drugą połowę filmu (w nocy, tzn. po g.4 rano), a kiedyś całość, ale ogarnęły mnie wątpliwości, gdy zobaczyłem, jak jedną myśl, ideę Zanussi rozciąga na całe długie minuty. Już na samym początku domyśliłem się, że chce...
Jak bardzo jesteśmy do siebie podobni, a i jak różni od siebie zarazem. Oglądanie tego filmu, głównie dzięki wyśmienitym kreacjom duetu Zapasiewicz-Komorowska (z naciskiem na panią Maję jednak), boli. Można poczuć to zażenowanie, tę pozę, chęć zakończenia spektaklu, a równolegle i ciekawość, i jakąś fascynację tym, co...
więcej