Zabawa zabawa

2018 1 godz. 28 min.
6,7 38 193
oceny
6,7 10 38193
9 478
chce zobaczyć
5,1 14
ocen krytyków
{"rate":5.07143,"count":14}
powrót do forum filmu Zabawa zabawa
  • schmetterling_v1 ocenił(a) ten film na: 6

    Cały film ma spójny i poważny wydźwięk.
    Tak mogłoby być, gdyby nie wrzucony nie wiadomo po co "humor" w scenach z policjantami- przygłupami. Jeżeli się nie mylę to film był nawet reklamowany poprzez te sceny.
    I tu nie chodzi o to, że mam problem z humorem w poważnych filmach. Nie mam, ale pod warunkiem, że jest w tym jakaś konsekwencja, tak jak choćby w filmach Bergmana, czy nawet w ostatnim Klerze Smarzowskiego.
    A tu mamy taki schemat:
    -poważnie,
    -scena, w której policjanci to idioci,
    -poważnie,
    -scena, w której policjanci to idioci,
    -poważnie,
    -koniec filmu.

  • ewka_natalka ocenił(a) ten film na: 8

    schmetterling_v1 Nie zapominajmy jeszcze o absurdalnej i wyjątkowo zbędnej roli Katarzyny Kwiatkowskiej - dziwacznej pseudo amerykanki, która też dzielnie stara się być zabawną postacią...

  • 7ciaszek ocenił(a) ten film na: 7

    ewka_natalka No niestety, też aż mnie zęby rozbolały...

  • ewka_natalka Zgadzam się, zupełnie niepotrzebna postać w tym filmie.

  • ewka_natalka Myślę, że to był niewykorzystany potencjał, oczywiście nie komediowy (!). Gdyby miała jakiś wpływ na bohaterkę poza nic nie znaczącymi kwestiami: "Pomogę ci", to miałoby to jakiś sens

  • ambiwalentna ocenił(a) ten film na: 10

    ewka_natalka Rozumiem, że to normalka by szef/szefowa widząc swojego pracownika, wręcz łapiąc go na gorącym uczynku przynoszenia alkoholu do pracy (a więc sporego problemu z nim) nie wyrzuca na zbity pysk a wyciąga rękę by pomóc?
    Nie wiem gdzie wy pracujecie, czy w ogóle pracujecie... - chyba nie. To wam powiem, że n o r m a l n i e to by wyleciała z dyscyplinarką a nie dostała "pomoc" w tak fajnym wydaniu. Bez jakiegoś dochodzenia, gadaniny, bez płaczu... "chcesz pomoc? to Ci pomogę. " Cudowna forma czegoś, czego generalnie nie uświadczysz na co dzień, na ulicy czy w pracy. A na pewno nie w polskiej mentalności.

  • ambiwalentna Może właśnie chodzi o to że to jest "amerykanka" i zamiast wyrzucić pracownika chce pomóc, bo widzi w dziewczynie potencjał

  • 13ColdBlood ocenił(a) ten film na: 7

    schmetterling_v1 Wydaje mi się, że był to jednak celowy zabieg ukazujący częstą ignorancję i właśnie niepoważne podejście do tematu przez policję . To samo dotyczy np. przemocy domowej mężczyzn - wytrzeźwieje to mu przejdzie itp. W pierwszej scenie tez było to dla mine irytujące ale na koniec myśle że to niestety często tak właśnie wyglada czego sam bywałem świadkiem.
    Razi mnie za to, że film był reklamowany tymi scenami z podtekstem że jest to komedia. Na sali kinowej rzeczywiście była cześć widzów, którzy przyszli na komedie i dobrze się bawili.. , małodzież ewidetnie nie ogarnęła tematu. A co do postaci zagranicznej korpobiurwy to rzeczywiście była zbędna.
    Sam nie potrafię dobrze ocenić tego filmu bo był dla mnie ciężki, gra aktorska głównych bohaterek go niesie z pewnością.

  • Ksiw ocenił(a) ten film na: 8

    13ColdBlood Widziałam wypowiedź Kingi Dębskiej, gdzie mówiła, że był pomysł, by Amerykańska szefowa pokazała podejście "Zachodu" do tematu alkoholizmu, żeby pomogła efektywnie i, pewnie, efektownie, Magdzie. Ale ponoć w montarzu pomysł upadł. No i została taka amerykanka - wydmuszka trochę. ;)

  • Ksiw ocenił(a) ten film na: 8

    13ColdBlood I dodam jeszcze, że policjanci irytowali mnie strasznie. :D

  • kasiabeier ocenił(a) ten film na: 7

    schmetterling_v1 Mam pytanie. Czy ten film jest "przybijający" czy ma też jakieś pozytywne przesłanie?

  • kasiabeier NIe wiem czy pozytywne przesłanie, ale pozytywny akcent na koniec na pewno. I w ogóle się dziwię ludziom, którzy źle oceniają te komediowe akcenty, ja oceniam je jako wielki plus. W ogóle problem alkoholizmu jest tu ledwo dotknięty i jeśli ktoś coś pisze o niespójności... Naprawdę fajny film :)

  • kasiabeier ocenił(a) ten film na: 7

    greg1010 Dziękuję za odpowiedź. Wczoraj byłam na filmie i też mi się podobał. Cieszy mnie pokazanie w tym filmie że alkoholizm to nie tylko "menel" pod sklepem proszący o dziesięć groszy na "jabola"

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 7

    kasiabeier Tak, to często problem kobiet w zaciszu domowym lub ludzi na wysokich stołkach, to choroba społeczna, nie wybiera.

  • greg1010 Ciekawe, że odbierasz ostatnią scenę jako pozytywny akcent, ja raczej zdenerwowałam się, że nie przystaje do okoliczności...

  • schmetterling_v1 uważam przeciwnie, tak to własnie dobrze się ogląda, skłąnai do refleksji ale nie grzmoci jak smarzowski

  • Artur99 Popieram ;)

  • ambiwalentna ocenił(a) ten film na: 10

    Kaiser_3 Ja również.

  • stonedfish ocenił(a) ten film na: 4

    schmetterling_v1 Najgorsze jest to, że to są najlepsze sceny w filmie, bo większość motywów "na poważnie" jest słaba jak barszcz z torebki

  • ambiwalentna ocenił(a) ten film na: 10

    schmetterling_v1 Gdyby nie cała sala kinowa rechotałabym non stop i chyba dostała przez to zawału. Tak, na te poważne momenty pozwolono mi odetchnąć by znów się rechotać w duchu. Także jak ktoś lubi czarny/groteskowy/absurdalny/tragi-komiczny humor to zrozumie po co ta przeplatanka. :)

  • schmetterling_v1 I jeszcze Sławomir w roli jednego z policjantów. Kpina.

  • Skoroszytowa ocenił(a) ten film na: 8

    schmetterling_v1 Nie zgadzam się. Życie to nie jest wyłącznie tragedia, komedia, horror czy kino drogi. Raz jedziesz autem po bułki, raz pękasz ze śmiechu gadając z kolegami, a innym razem jest ci smutno, bo zdechł ci chomik.
    Dla mnie ten film był przede wszystkim prawdziwy. Zaangażowałam się w niego, współczułam bohaterom, bo zdawali mi się prawdziwi. To ciekawe, że twórcom filmu udało się wzbudzić we mnie wiele emocji do głównych bohaterek - współczucie, złość, pogardę, empatię. Podoba mi się zatem fakt, że film nie gra na jedną nutę.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 7

    schmetterling_v1 Kinga Dębska już drugi raz z tego co obejrzałam, stosuje takie triki czy wstawki, również taki zabieg był w filmie "Moje córki krowy". Pewnie chodzi o rozladowanie atmosfery, życie i otaczający nas świat nie składa się tylko z tragedii.

  • siasiarzyna ocenił(a) ten film na: 9

    schmetterling_v1 Ależ przecież ten film to kwintesencja polskości, naszych problemów, naszej codzienności i o to chodzi w scenach z policją - to niestety nie są sceny kabaretowe, takie sceny rozgrywają się codziennie na polskich ulicach, właśnie z nimi w roli głównej.

  • Seecue ocenił(a) ten film na: 6

    schmetterling_v1 Dokładnie to samo pomyślałem. Ten Sławomir i ten z Castoramy - po kiego grzyba to było?

  • Aleksandra_Podgorska_2 ocenił(a) ten film na: 10

    schmetterling_v1 Właśnie potrzebny. Dzięki temu film pokazuje, że dzieje się to w normalnym życiu a nie musi to być patologiczna rodzina.

  • Kubala_82 ocenił(a) ten film na: 3

    Aleksandra_Podgorska_2 Jest dokładnie odwrotnie. Gdyby nie te kretyńskie sceny rodem z komedii ze Stuhrem to film miałby jako tako poważną wymowę i można by nim jakoś nawiązać do normalnego życia.
    A tu mamy mieszankę groteski z życiem na poważnie. W jednej scenie dziewczyna prowadzi żenującą rozmowę z parodią polskiego korposzczura a w następnej jest gwałcona. W jednej scenie pijana lekarka naraża życie małej dziewczynki (bardzo dobrze zagrana scena!) a w kolejnej masz dwóch fajtłapowatych policjantów. O co tu chodzi w ogóle?