Film sztuczny . Scenografia ""wymuskana" . Mam podejrzenie że jego zadaniem było pokazać że wśród Niemców byli prawi i dobrzy ludzie . Pewnie byli. Tak jak i w ZSRR, na Kubie i pewnie są w Korei Północnej. Nie zmienia to faktu że za Hitlerem głosowało prawie 100% społeczeństwa a jego "Drank nach osten" i wojnę ze...
takie filmy nie mają sensu. Tak jak i przemówienie Bibiego na szczycie ONZ - wszyscy dyplomaci buczeli lub wyszli, bo nie chcieli jego mowy słuchać. Trzeba taki film obejść lub wyjść. Film w niewłaściwym czasie.