Zero

2010
7,2 7,3 tys. ocen
7,2 10 1 7307
5,3 3 krytyków
Zero
powrót do forum filmu Zero

użytkownik usunięty

No i wyszedł niezły numer.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 8

Jak dla mnie piękna i wzruszająca bajeczka z przesłaniem :) "Dla niektórych życie będzie ciągłą walką, dającą zerowe szanse.", lecz mimo przeciwności losu Zero udało się "z niczego stworzyć coś prawdziwie wspaniałego."

ocenił(a) film na 5
shika9

Pomysł wyjściowy twórcy mieli niezły, ale moim zdaniem schrzanili go zbytnią dosłownością, choćby w postaci narratora, który często po prostu komentuje to, co sami widzimy. Obeszłoby się bez jego "pomocy".

lew890

końcówka troszeczkę tutaj psuje tylko

shika9

Tak, mogłoby być z połowę narratora mniej.

Nie spodziewałem się tak ładnej animacji i muzyki!

użytkownik usunięty
Cameron_2

;)

A po czym się spodziewasz lub nie? Masz przeczucia?

Z tą połowa to przesada, zmieniłby się nastrój i charakter.

Po obejrzeniu sporej ilości animacji krótkometrażowych można zauważyć pewne tendencje, reguły, na podstawie których rodzi się przeczucie, spodziewanie, osąd.. czy co kto woli ; )

Wolałbym dowiadywać się więcej z obrazu, a nie dlatego, że ktoś prosto o tym mówi. Ot, co.
Jasne, że trochę by to zmieniło całość, ale mam wrażenie, że bardziej by mi odpowiadała.

użytkownik usunięty
Cameron_2

Hm.

Z tym mówieniem prosto chodzi o tę narrację tu?, bo czasem się zapędzam.
Rozumiem, że może razić i nie przekonywać ten komentarz stylizowany jakby na dokumentalny film przyrodniczy. Jest ironiczny i kłóci się z obrazem, z historią, która wzrusza i jest na serio. Według mnie ten zabieg wzmaga jeszcze wydźwięk całego filmu. Jest dodatkowym sposobem na przekazanie czegoś. Buduje też dystans do bohaterów. Oszczędna, bardziej powściągliwa narracja podkreślałaby emocje zamykając całość właśnie w schematyczną formę, choć może i bardziej harmonijną w odbiorze.
Wydaje mi się, że było to celowe i nie podchodziłabym do tego jak do nieudolnego silenia się na kiczowaty dowcip czy górnolotne pseudofilozoficzne sentencje, które burzyły nastrój samej animacji. Miało być chyba coś więcej niż bajeczka ku przestrodze i pokrzepieniu.

Pewnie nie pamiętasz za bardzo... :)
Ale odpisałeś!
Mnie narracja grała, Tobie średnio, ale ogólnie i tak rewelka.

Lubię krótkie formy, bo mnie prawie zawsze czymś zaskakują!
Czasem przytrafiają się miłe niespodzianki.

Nie mówię, że narracja była zła, tylko, że mam wrażenie, że mogłaby być lepsza. Może tylko dla mnie. Chyba zdarzyło mi się przeżywać emocje, w które narratorski głos wtrącił się niepotrzebnie. Niepotrzebnie dla mnie. Jasne, że to mogło być zamierzone - było, bo tak powstało.

Film bardzo mi się podobał.
Ogólnie mam słabość do krótkich filmów, animacji. Może to dlatego, że poszukuję bajkowości w rzeczywistości, a może dlatego, że po prostu są ładne.

.