PILINHA: {__webCacheId=filmBasicInfo_pl_PL, __webCacheKey=462441}

Zmierzch

Twilight
2008
5,6 338 tys. ocen
5,6 10 1 337874
3,5 56 krytyków
Zmierzch
powrót do forum filmu Zmierzch

pytam, bo jestem ciekawa. mój przypadek był dosyć specyficzny.
pod koniec wakacji zostałam przymusowo wywieziona do kuzynki. pewnego dnia pojechałyśmy do pewnej baaaardzo byle jakiej księgarni, bo ona musiała kupić podręczniki do szkoły. uznałam, że nie będę jej przeszkadzała w tym żmudnym zajęciu i zaczęłam wędrować po sklepie. trafiłam na dział literatury dla młodzieży. wyobraźcie sobie: dwie półki z czego 3/4 książek to lektury szkolne. na końcu regału moją uwagę przykuł właśnie zmierzch, bo był jedyną książką nadającą się do czytania w czasie wakacji, która miała ponad 300 stron. szczerze, to z reguły nie czytam fantasy: książek o krasnoludach, elfach, wróżkach, wilkołakach, wampirach etc. ale kupiłam. uwielbiam stare romanse, takie z prawdziwego zdarzenia. i tak tak straszliwie się nudziłam, więc postanowiłam wysupłać trochę grosza na książkę. przez cały następny dzień byłam nieobecna, niezdolna do jakichkolwiek czynności poza czytaniem;))) po skończeniu książki byłam całkowicie nieobecna, bo moją głowę zaprzątała tylko jedna osoba: edward;))) w ten sposób mój stosunek do wampirów całkowicie się zmienił;)
a jak było w waszym przypadku?;)
pozdrowienia dla wszystkich edwardomaniaków;p;))

ocenił(a) film na 7
lucynka_zmyslona

2 miesiące przed premiera filmu zmierzch widzialam plakat i pomyslalam sobie:juz nie maja o czym filmow krecic.
po premierze moja kolezanka pojechala na ten film do kina i powiedziala ze byl super i ciagle nadawala o edwardzie.z poczatku nie wiedzialam co ja tak w nim podnieca,ale niedlugo potem sciagnelam ten film z internetu i obejrzałam...bardzo mi sie podobal i ciagle myslalam o edwardzie...pozyczylam od jednej kolezanki ksiezyc w nowiu bo uwazalam ze juz wiem co bylo w zmierzchu i zaczelam czytac juz w szkole na lekcjach.wogole nie wiedzialam co sie dookola mnie dzieje w czasie lekcji...Ksiezyc...przeczytalam tego samego dnia i poprosilam kolezanke,zeby pozyczyla mi zacmienie.zdziwila sie ze tak szybko przeczytalam ale powiedziala ze wezmie do szkoly trzecia czesc.na drugi dzien znowu czytalam na lekcjach,z ta roznica,ze kolezanki zabieraly mi ksiazke,zebym tyle nie czytala,tylko z nimi pogadala.przez jakis czas moj swiat krecil sie wokol zmierzchu.

ocenił(a) film na 7
lucynka_zmyslona

przez wakacje zmniejszyla sie moja "obsesja" na punkcie tej ksiazki.kiedy we wrzesniu zobaczylam w internecie newsy na temat ksiezyca,wszystko wrocilo ze zdwojona sila.przeczytalam od nowa wszystkie czesci sagi o wampirach i teraz z niecierpliwoscia czekam by pojsc na ksiezyc w nowiu do kina.

P.S. Moje kolezanki uwazaja ze mam cos z glowa...

Pozdrawiam wszystkich fanpirów i zmierzchomaniaków!!!!!!

użytkownik usunięty
lucynka_zmyslona

Może to i trochę przestarzały temat, ale mi się nudzi.

Zaczęło się, kiedy moja siostra - studentka opowiedziała mi o ciekawym i interesującym filmie, na którym była ostatnio z przyjaciółmi - zarówno jej kolegom jak i koleżankom się on spodobał. Widywałam wcześniej reklamy, ale jakoś ani nie zwróciły mojej uwagi, ani nie wzbudziły entuzjazmu. Opowiedziała mi całą całą fabułę "Zmierzchu" a następnie zaczęłyśmy szperać w poszukiwaniu informacji o książkach. Do czasu aż udało jej się zakupić pierwszy tom, obejrzałam mnóstwo urywków z tego filmu i podobało mi się, jak go zrobili. Przyznaję, że przez krótki czas (najwyżej tydzień) sama byłam zauroczona postacią Edwarda, a książek wręcz pożądałam - było to wtedy, gdy przeczytałam już ostatni tom Harry'ego Pottera (sagi mają to do siebie, że wraz z upływem czasu umacniają sentyment do nich i zapadają w serce, choć wcale nie muszą być ambitne), wyobrażałam więc sobie, że oto znalazłam idealną namiastkę. A okazało się inaczej: sposób napisania powieści i polityka poprowadzona przez Stephenie Meyer zraziły mnie do siebie, a przecież były to ciekawe i jak najbardziej bogate w wydarzenia historie. A potem obejrzałam cały film - i dalej podobało mi się, jak został zagrany i zrobiony. Tak więc - czekam na "Księżyc w nowiu". Zobaczymy, jak im to tym razem wyjdzie. Pozdrawiam

ocenił(a) film na 10

nocowałam u koleżanki z którą na zajutrz miałam jechać do Paryża. Chciałyśmy obejrzeć jakiś film, a na kąpie miała Zmierzch, którego jeszcze nie miała czasu obejrzeć. Obejrzałyśmy i tak nam sie spodobał, że obejrzałyśmy jeszcze raz. W Paryżu poznałyśmy Karoline, która jak sie okazało jest fanką Zmierzchu i przeczytała całą sagę. Opowiedziała nam o tym że są jeszcze trzy części, że druga część wychodzi w listopadzie itp. P powrocie wyporzyczyłam z biblioteki 1 część i przeczytałam w niecałe dwa dni. Niestety któś kto miał księżyc w nowiu wolniej czytał i musiałam troche na niego poczekać. Pojechałam z koleżankami do złotych tarasów a w empiku zobaczyłam całą sagę. Postanowiłam więc kupić i za tydzień przeczytałam już wszystkie części. Potem pokazywałam film wszystkim moim przyjaciółką i wszystkim się spodobał. ;)

ocenił(a) film na 10
zmierzchomanka_filmweb

Hmm ja tez się przyznam, że przed filmem nie wiedziałam o książce. Ale bylo to tak:

Widziałam pare reklam zmierzchu, gdzieś czytałam o filme, i skusiło mnie aby pójść do kina. Po obejrzeniu zdecydowałam że film jest super, bardzo mi się spodobał. Dzień po tym jak poszłam do kina zadzwoniła do mnie kuzynka i spytała się czy czytałam taką ksiażke jak zmierzch. Zdziwiłam się bo nie wiedziałam ze film był nakrecony na podstawie ksiażki, powiedziałam jej że dopiero co widziałam film, ja to takze zdziwiło, ona natomiast nie wiedziała o filmie. Nigdy nie przepadałam za czytaniem książek, ale film mi sie tak spodobał że przeczytałam ksiazke w dwa dni. Okazała się być sto razy lepsza niż film, on wygladał przy ksiązce kiepsko. Ochoczo sięgnęłam po następne części.I zak sie zaczeła moja zmierzchmania....

wampirka_filmweb

Zaczęło się od kina, na sam film trafiłem trochę przypadkiem - dałem się skusić słowem horror. Po kilku dniach pomyślałem że mogę przeczytać książkę żeby zobaczyć czy się broni przed filmem. Po dwóch dniach łyknąłem całą a po trzech kolejnych następną i następną w kolejne trzy. Trochę to wszystko przesłodzone a bohaterowie sami tworzą sobie problemy ale najważniejsze że przeżyłem kilka uroczych bezproduktywnych dni szybciej niż zwykle.