Nie wiem, czy to wina oglądania seansu na godzinę 22 czy po prostu samego filmu, bo poszłam z nastawieniem anty-sennym oraz pozytywnym, ale.. wynudziłam się jak rzadko. Nie polecam. Chyba, że bawi was wychodzenie z kina, śmianie się podczas odrażająco wolnych i bezcelowo wolnych (a to najgorsze!) ujęć, etc. Zresztą.....
więcej