Po śmierci męża kobieta szuka ukojenia u teściów w ich odosobnionym domu na pustkowiu. Spokój szybko zamienia się w koszmar, gdy kolejni członkowie rodziny, jeden po drugim, padają ofiarą mrocznej siły i przemieniają się w Deadites, opętanych przez demoniczne moce przywołane z księgi Necronomicon Ex-Mortis. W obliczu narastającego zła kobieta odkrywa przerażającą prawdę: przysięgi złożone za życia nie tracą mocy nawet po śmierci.
I to świadczyłoby o tym, że tłumacz zrobił jakikolwiek research, jakkolwiek wie czym jest ta seria i czym jest samo martwe zło; jak w ogóle mówi i interpretuje je Campbell.
Podtytuł ogień to po prostu wstyd, abominacja, cringe. Zrobienie tego na odpi***ol.
Moja żona wpadła na ten podtytuł instynktownie. Czy tłumacz...