"Griselda" to serial fabularny osadzony w latach 70. i 80. ubiegłego wieku w Miami, inspirowany życiem przebiegłej i ambitnej Griseldy Blanco, która stworzyła jeden z najpotężniejszych karteli w historii. Blanco charakteryzowała się zabójczą mieszanką uroku osobistego i niespodziewanej gwałtowności, dzięki czemu była w stanie odnaleźć się zarówno w sprawach rodzinnych, jak i w biznesie, co zapewniło jej przydomek "matki chrzestnej".
Widzę masę komentarzy o tym, że wybielili Griseldę i zrobili z niej jakąś dobrotliwą mamuśkę. Rozumiem pisać to o kimś kto pracuje w hospicjum i pomaga dzieciom. Ta laska handluje koksem, organizuje pobicia i napady, sama zabija, ćpa i imprezuje a tutaj komentarze, że zrobili z niej anioła. Nie bardzo rozumiem jaki...
Podobał mi się Narcos o P.Escobarze ale ten serial Griselda to jest totalne feministyczne gówno nie mające nic wspólnego z faktami. Wybielanie Potwora: ohydnego, brzydkiego, brutalnego. Tylko dlatego, że jest kobietą. Dużo się pisało o filmie Napoleon, że główny bohater jest przedstawiony nieprawdziwie i źle. Tutaj...