Pięć dni z życia uczniów pewnej szkoły w Tokio. Gdy nad tokijskie przedmieścia nadciąga tajfun, część młodych zostaje w szkolnym gmachu, by przeczekać nawałnicę. Ale wraz z pierwszymi podmuchami wiatru zaczyna się w nich budzić seksualna energia, której nikt nie jest w stanie zatrzymać! Po przejściu tajfunu nic nie będzie już takie samo jak przedtem.
W "Typhoon Club" mamy grupe uczniow, ktorzy musza spedzic noc uwiezieni w szkole, poniewaz nadciaga tajfun. Ciekawe, ze w tym samym roku John Hughes nakrecil "Breakfast Club" - choc oczywiscie o zadnym plagiacie z jednej czy drugiej strony nie moze byc mowy! Za to w obu tych filmach do glosu dochodzi mlodziez...