Vincent wygląda na szczęśliwego i zadowolonego z siebie człowieka. Co dzień wychodzi z pracy, przemierza setki kilometrów w drodze ze spotkania na spotkanie. Szczegóły swego życia zawodowego omawia z kochającą żoną - Muriel i trójką dzieciaków. Lecz tak naprawdę Vincent niedawno stracił pracę i nie potrafi powiedzieć rodzinie prawdy.
"Odjazd" nie trzyma się wiernie historii Jeana-Claude'a Romanda. Raczej delikatnie na niej bazuje. W efekcie dostajemy bajeczkę, gdzie ze złego człowieka robi się męczennika, któremu na końcu wszyscy współczują.
Po obejrzeniu wstrząsającego "Przeciwnika" długo nie mogłem dojść do siebie. Nic takiego mi nie grozi w...