Ugo Fantozzi (Paolo Villaggio) to urodzony pechowiec, którego każdy dzień jest pełen niesamowitych przygód zarówno w pracy, jak i w domu. Ugo stoicko mierzy się z losem, zachowując kamienną twarz.
Bardzo specyficzny film. Z pozoru bazuje na kretyńskim humorze sytuacyjnym, miejscami na
pograniczu dobrego smaku (choć w innym sposób, niż dziś to bywa), jednak pod koniec
zostawił mnie z wątpliwościami odnośnie intencji reżysera. Czy w tym wszystkim nie czai się
jakiś komentarz społeczny? Tak czy siak sam film...