Hej,
oglądałam kiedyś film - i właśnie tu pojawia się problem! Nie znam ani tytułu, ani całej fabuły, ale jedna jedyna scena utknęła mi w głowie, a mianowicie:
chłopiec - na oko 10 lat - wchodzi do sali wykładowej jakiegoś uniwersytetu, wszystkie oczy są zwrócone w jego stronę, a wykładowca "zaprowadza" go na "jego miejsce" i zaczyna prowadzić zajęcia. Nic kompletnie nic więcej nie pamiętam z tego filmu. Próbuje sobie jako chłopca wyobrazić Thomasa Brodie-Sangster, Haley Joel Osment, ale jakoś mi nie pasują. Bardzo możliwe, że wykładowcą był Richard Gere, ale ręki uciąć sobie nie dam...
Może ktoś z was kojarzy ten film? Proooszę o pomoc :c