Poszukuję dramatu na którym wypłaczę oczy. Najlepiej gdyby ten film trzymał mnie jeszcze kilka dni po. Ktoś może polecić coś dobrego?
Zaraz co drugi wyskoczy z Nietykalnymi, a ja ogolnie srednio go wspominam. To co mi sie przypomina:
Ukamienowanie Sorayi M,
Moj przyjaciel Hachiko,
A moment to remember (koreanski) - melodramat.
Kadosh (izraelski),
Nostalgia aniola,
Podaj dalej.
http://www.filmweb.pl/Mechanik
http://www.filmweb.pl/film/Whiplash-2014-698847
http://www.filmweb.pl/Old.Boy
http://www.filmweb.pl/film/Kaiji%3A+Jinsei+gyakuten+g%C3%AAmu-2009-497331
http://www.filmweb.pl/film/Gwiazd+naszych+wina-2014-681825
http://www.filmweb.pl/film/Labirynt-2013-507169
http://www.filmweb.pl/film/Battle+Royale-2000-34393
Kolejność przypadkowa.
Rozumiem wszystkie "płacze" sprowadzasz do tych smutków, tak? Zaskoczę Cię można płakać ze szczęścia, podniecenia, odczucia piękna poprzez wzrok, słuch, dotyk czy też zapach. Nawet wyobraźnia może wprowadzić nas w płacz i nie zawsze jest on związany ze złością czy też żalem.
Pozdrawiam.
Nie zaskoczyłeś mnie. To wszystko prawda. Ale nie płakałeś na tych filmach. Po prostu te filmy z założenia nie uderzają w struny wzruszeń. Oczywiście, budzą emocje, ale skrajnie dalekie od WYPŁAKIWANIA OCZU z jakiegokolwiek powodu.
http://www.filmweb.pl/film/W+kr%C4%99gu+mi%C5%82o%C5%9Bci-2012-652964
http://www.filmweb.pl/film/Lena-2011-586698