Dawno temu oglądałem film katastroficzny o grupie ludzi szukających (chyba) nowego miejsca i innych ludzi po wojnie nuklearnej. Zapamiętalem jedną scenę: przez radio usłyszeli sygnał nadawany jakby kodem Morse'a i jakimś cudem namierzyli to miejsce. Okazało się jednak, że to nie ludzie, ale sznureczek od żaluzji zaczepił się o radio i nadawal sygnał gdy był poruszany wiatrem. Myślałem, że to Nazajutrz (A day after), ale jednak to nie to. Będę wdzięczny za pomoc.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
DyletantFilmowy

Któraś z wersji "Ostatniego brzegu"?

SU46

Dzięki wielkie!

DyletantFilmowy

Sznureczek od żaluzji, radio i butelka coli. Tak jak napisal SU46 , to "Ostati brzeg". Wersja z 1959r.

grosjean

Dzięki! Wydawało mi się, że to był nowszy film (lata 70te?), ale oglądałem to tak dawno temu, że głowy nie dam