czy Paweł Małaszyński gra w filmie Wajdy Katyń? Bo jeśli gra to wielka szkoda. Ten szczurzy pysk w takim filmie.. :/
A było skierowane do mnnie? Złe emocje są ważne, bo unikają konfrontacji. chcesz nie uniknąć konfrontacji?
Pytanie, które brzmiało: "A za jakie role cenisz Małaszyńskiego?", było skierowane jak najbardziej do Ciebie. Post z tym pytaniem umieściłem bezpośrednio pod Twoim postem.
PS Dlaczego od razu konfrontacja?
"nie, kina ani filmow nie KOCHAM." - to po co jesteś na tym forum? filmweb jest miejscem dla łbów pełnych kina, ty taki nie jesteś. To po co?
Zawsze myślałem, że filmweb jest stroną maniaków kina. Tomek100milionów nim na pewno nie jest. będę z nim walczył wirtualnie, aż mnie zęby rozbolą...
A może w przerwie między jednym wirtualnym ciosem a drugim zechciałbyś odpowiedzieć na moje pytanie.
NMie wiem, drogi tomku, nie wiem... A co do zębów, to zetre je, albo przez bruksizm, albo na twoich goleniach. Małaszyńskiego cenie (nie zwiedźcie sie, że jest to mój ulubiony aktor!) właśnie za jego role serialowe. Pokazał w nich tyle ile było trzeba dla odbiorcy, widza. Miał jasne postaci, takie, jakie napisało dla niego kilku scenarzystów. Myslę, żę "szczurzy pysk" dotyczy bardziej nienawisci do polskich seriali, bo kojarzą się z komercją i graniem dla widza, nie idei. MAm ten komfort, zę rozgraniczam te dwa bieguny. Nie stawiam na tej samej półce "Stracha na wróble" schatzberga i "Magdy M." A widze, że niektórzy tak robią. Stąd moja awersja do tomka100milionów. Bede bronił polskich aktorów serialowych (to nowa kategoria aktorska...), bo zależni są od utrzymania domu, czy opłacenia rat, czy grymasów reżysera, nieraz producenta. Nie wieszajmy ich na szubienicach! Nie krzyczmy, że mają szczurze pyski, bo ich nie mają!
Skoro musiałeś założyć temat, to tobie musiało być ciężko. Odnieś się do mojej odpowiedzi zapomonając o ciętych ripostach, grzdylu. cZXekam na odpowiedź, nie na gejowskie aluzje. Tomek100milionów - człowiek, który jeszcze na żadne pytanie nie odpowiedział... Szkaluj, chuju, dawaj na aktorów! Jeszcze mocniej! Żebyś mógł powiedzieć, że twoim ulubionym filmem jest "Fight club", a twoijm ulubionym aktorem jest Pacino. Dobrze! Dalej, tomku!!!
"Skoro musiałeś założyć temat, to tobie musiało być ciężko." Nie było. Co ty w ogóle robisz? Nie podniecaj się tak.
..ołkej.. .widziałam film (siłą mnie zaciągnięto do kinaT_T)... .
.większych rewelacji we mnie nie wzbudził (czyt. ani nie szalałam z zachwytu, ani też nie wymiotowałam ;P)
.a Małaszyński, bo to o niego tutaj sprawa się rozbija, był ok - miał małą rolę (i rzeczywiście do Cieleckiej jest podobny O___o, albo to ona do niego.. .nieważne ;P)... ..
.w sumie to żaden z aktorów się nie popisał.. Wajda swoją reżyserią też nie - film pozostawia niedosyt ;/ ... .