Szukam filmu, nie pamiętam tytułu. Kino chyba amerykańskie. Nauczyciel spotyka się z kobietą, która jest matką jego uczennicy.Jednocześnie jego kochanką zostaje również ta uczennica i jeszcze jedna. Jedna z uczennic była brunetką druga blondynką. Brunetka miała chyba krótkie włosy, a blondynka długie. Były jakieś morderstwa, zdaje się że zabili matkę jednej z tych uczennic i chyba również tą blondynkę (uczennicę). Pamiętam jakąś dograną scenę na końcu filmu, która wszystko wyjaśniała. Na niej uczennica brunetka wyrywała sobie zęba obcęgami zdaje się po to, żeby zatrzeć ślady morderstwa. Nie wiem czy nie chodziło w tej całej historii o jakąś kasę. Bardzo dobre kino, z tego co pamiętam. Oglądałem ten film chyba z 15 lat temu, może 10 i często mi się przypomina. Chętnie obejrzałbym jeszcze raz. Nie znam tytułu. Pomóżcie :)